MODLITWY

 

Modlitwa do Świętego Jana Pawła II

 

O Święty Janie Pawle, z okna Niebios spójrz na nas i daj nam twoje błogosławieństwo!

Błogosław Kościół, który ty kochałeś, któremu służyłeś i którym kierowałeś, prowadząc go odważnie na drogach tego świata, aby nieść Jezusa wszystkim i doprowadzić wszystkich do Jezusa.

Błogosław młodzież, która była twoją wielką pasją. Przywróć jej zdolność kierowania swoich marzeń, przywróć jej zdolność kierowania swoich spojrzeń ku górze, aby odnalazła światło, co oświeca ścieżki i szlaki naszego życia tu na dole.

Błogosław rodziny, udziel błogosława każdej rodzine! Ty dostrzegłeś wielki atak sztana przeciw tej cennej i nieodzownej iskrze Niebios, którą Bóg wykrzesał na ziemi. Święty Janie Pawle, poprzez Twoje modlitwy chroń rodzinę i każde życie, które zaczyna wykwitać na łonie rodziny.

Módl się za cały świat, wciąż znaczony jeszcze przez napięcia, przez wojny i przez niesprawiedliwości. Ty zwalczaleś wojnę przywołujac do dialogu i siejąc miłość: módl się za nami, abyśmy byli niestrudzonymi siewcami pokoju.

O Święty Janie Pawle, z okna Niebios, gdzie cię widzimy obok Maryji, spraw aby spłynęło na nas wszystkich błogosławieństwo od Boga. Amen.

Angelo kard. Comastri, Wikariusz Generalny Jego Świątobliwości dla Państwa Watykańskiego

 

Litania (1) do Świętego Jana Pawła II

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas

Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami

Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami

Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo - módl się za nami

Święty Janie Pawle - módl się za nami

Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,

Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,

Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem

Całkowicie oddany Maryi i przyodziany Jej szkaplerzem,

Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,

Następco Piotra i Sługo sług Bożych,

Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,

Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,

Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,

Gorliwy Miłośniku Eucharystii,

Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,

Misjonarzu wszystkich narodów,

Świadku wiary, nadziei i miłości,

Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,

Apostole pojednania i pokoju,

Promotorze cywilizacji miłości,

Głosicielu Nowej Ewangelizacji,

Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,

Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,

Papieżu Bożego Miłosierdzia,

Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,

Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,

Bracie i Mistrzu kapłanów,

Ojcze osób konsekrowanych,

Patronie rodzin chrześcijańskich,

Umocnienie małżonków,

Obrońco nienarodzonych,

Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,

Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,

Dobry Samarytaninie dla cierpiących,

Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,

Głosicielu prawdy o godności człowieka,

Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,

Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,

Uosobienie pracowitości,

Zakochany w krzyżu Chrystusa,

Przykładnie realizujący powołanie,

Wytrwały w cierpieniu,

Wzorze życia i umierania dla Pana,

Upominający grzeszników,

Wskazujący drogę błądzącym,

Przebaczający krzywdzicielom,

Szanujący przeciwników i prześladowców,

Rzeczniku i obrońco prześladowanych,

Wspierający bezrobotnych,

Zatroskany o bezdomnych,

Odwiedzający więźniów,

Umacniający słabych,

Uczący wszystkich solidarności

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

 

K:Módl się za nami święty Janie Pawle.

W: Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

 

Módlmy się:

Módlmy się: Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa świętego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

(Imprimatur: kard. Stanisław Dziwisz, Nr 985)

 

Piękna litania do Świętego Jana Pawła II

 

Ojcze w niebie – Boże,

Synu Odkupicielu świata

Duchu Święty – Boże,

Święta Trójco jedyny – Boże,

wysłuchuj próśb ludu wiernego

wnoszonych za wstawiennictwem Karola świętego.

 

Święty Karolu – umiłowany Janie Pawle Drugi,

sławimy życia ziemskiego Twoje dla Boga zasługi.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Od dnia narodzenia, z woli Boga Wszechmogącego

obdarzony zostałeś misją propagowania życia świętego.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Nie łatwy okres dzieciństwa Twego

otaczała łaska i troska serca Bożego.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Artystyczne talenty ujawnione w Twojej młodości

kierowałeś do Boga i Jego do ludzi miłości.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Kapłaństwo było drogą i misją Twojej dorosłości,

a jego treścią – wskazywanie ludziom drogi do świętości.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

Wielkie są zasługi umysłu Twojego

dla dokonań Soboru Watykańskiego Drugiego.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Jako Papież wielkim apostołem katolicyzmu byłeś,

w licznych podróżach po świecie Słowo Boże głosiłeś.

Wypraszaj dla na łaski Boga.

Bóg świętość Twoją światu objawiał,

gdy przez dotyk rąk Twoich ludzi uzdrawiał.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

Chociaż z ciężką chorobą walczyłeś

kościół w trzecie tysiąclecie wprowadziłeś.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

Kończąc na oczach świata swoje życie doczesne

pokazałeś, że naprawdę istnieje życie wieczne.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

Dzisiaj w areopagu świętych u boku Boga w niebie

patronujesz ludziom, których zdrowie jest w potrzebie.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

Za Twoim wstawiennictwem prosimy Pana Boga,

aby w dobrym zdrowiu wiodła nas do nieba droga.

Wypraszaj dla nas łaski Boga.

 

Karolu święty – Janie Pawle Drugi,

niech przesłania Twojej ziemskiej posługi

stanowią dla nas wzorce do naśladowania

i codziennego Boga wielkości wysławiania.

Niech Pan Bóg w swojej wielkiej łaskawości

daje nam siły w dążeniu do świętości.

Amen.

 

Litania (2) do Świętegp Jana Pawła II

 

Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison

Ojcze Niebieski, bogaty w miłosierdzie – zmiłuj się nad nami.

Jezusie Nazareński, Odkupicielu człowieka

Duchu Boży, Panie i Dawco życia

Karolu Józefie z Wadowic – módl się za nami.

Pasterzu Miłosierdzia

Sługo Służebnicy Pańskiej

Cały oddany Matce Jezusa

Synu wolnej Polski

Człowieku święty w świecie

Uczniu wieszczów i robotników

Powołany do służby w Kościele

Dziedzicu historii królewskiej

Przyjacielu mądrej młodzieży

Nauczycielu filozofów

Mistrzu teologów

Kapłanie i biskupie krakowski

Przewodniku po górach i na wodzie

Gościu środowiska rodzinnego

Wychowawco narzeczonych i małżonków

Przyjacielu młodzieży

Świadku Soboru Watykańskiego II

Książę Kościoła katolickiego

Współpracowniku Prymasa Tysiąclecia

Wybrany „z dalekiego kraju"

Następco rzymski św. Piotra

Pielgrzymie pokoju i jedności

Nadziejo młodzieży chrześcijańskiej

Otwarty na innego człowieka

Zraniony nienawiścią

Solidarny z cierpiącymi

Znaku duchowej wolności

Promieniu ojcostwa

Miłośniku piękna

Bracie artystów i nauczycieli

Ikono modlitwy

Ofiarniku Eucharystii

Budowniczy mostów pojednania

Mężu opatrznościowy polityki

Proroku nowej ewangelizacji

Apostole cywilizacji miłości

Mistrzu dialogu i słuchania

Strażniku wiary ewangelicznej

Poeto słowa o Słowie Wcielonym

Zapraszający w progi nadziei

Odważny w cierpieniu

Spokojny w umieraniu

Otoczony świętymi

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

Módlmy się:

Boże Ojcze, który dałeś światu na progu Trzeciego Tysiąclecia Wcielenia Twojego Syna św. Jana Pawła II, Piotra naszych czasów, i obdarowałeś nas jego pasterską mądrością i ojcowską dobrocią, spraw prosimy, aby jego orędownictwo za nami w niebie, uprosiło Kościołowi wierność Ewangelii miłości.

Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Litania rodzinna do Bożej Opatrzności

 

Kyrie, eleison. Chryste, eleison.

Kyrie, eleison.

Boże Ojcze, miłości ożywiająca

- zmiłuj się nad nami.

Boży Synu, miłości zbawiająca

Boży Duchu, miłości objawiająca

Boże Trzykroć Święty, miłości jednocząca

Boże, który jesteś Bogiem prawdziwym

- spójrz i pobłogosław

Boże, który patrzysz, widzisz i przenikasz wszystko

Boże, który jesteś tajemnicą istnienia

Boże, który objawiasz siebie stworzeniu

Boże, który tchniesz Ducha zaufania

Boże, który przychodzisz w Twoim Synu

Boże, który jesteś miłością

 

Opatrzności Boża, Ty stwarzasz mężczyznę i kobietę na swój obraz

Opatrzności Boża, Ty sprawiasz, że się poczynamy i rodzimy

Opatrzności Boża, Ty nas karmisz i uczysz chodzenia po świecie

Opatrzności Boża, Ty wychowujesz do pełni człowieczeństwa

Opatrzności Boża, Ty wiążesz wolne osoby więzami świętej miłości

Opatrzności Boża, Ty cieszysz się wiernością w przymierzu do śmierci

Opatrzności Boża, Ty nie opuszczasz w sieroctwie i wdowieństwie

 

Ojcze Niebieski, przyjacielu kochających

Ojcze Niebieski, przewodniku przez życie

Ojcze Niebieski, mistrzu ludzkiej mądrości

Ojcze Niebieski, świadku dobroci w cierpieniu

Ojcze Niebieski, towarzyszu w samotności

Ojcze Niebieski, oparcie w błędzie i zagubieniu

Ojcze Niebieski, miłosierdziu dla grzeszników

Opatrzności Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej

- przemawiaj do nas przez słowa, znaki, milczenie i ucz nas chodzenia Twoimi śladami.

Boże Wszechmogący i bliski każdemu człowiekowi, który objawiłeś swoją Opatrzność wobec wielu mężczyzn i kobiet w historii zbawienia, daj nam, prosimy, za przyczyną św. Jana Pawła II taką wierność w przeżywaniu powołania do życia rodzinnego, abyśmy osiągnęli pełnię szczęścia we wspólnocie z Tobą w Kościele. Przez Jezusa Chrystusa, Pana i Boga, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

 

Modlitwa kobiety w stanie błogosławionym

 

Dobry Ojcze, Ty jesteś dawcą życia! Dziękuję Ci za ten cudowny dar nowego życia, mojego dziecka, które żyje we mnie. Ty wiesz, jak wiele we mnie niepewności i lęku. Dlatego Tobie zawierzam czas ciąży, Tobie oddaję czas porodu. Niech we mnie dzieje się Twoja wola.

Święty Jan Paweł II uczył, że "kobiet-matka uczestniczy w tajemnicy życia. Bóg jest Dawcą każdego życia i wszystko, co żyje, podlega ojcowskiej pieczy Boga. Stąd też dziecko żyjące w łonie swej matki żyje równocześnie w Bogu. U Boga matka znajduje łaskę miłości i duchową siłę do macierzyńskiej ochrony życia poczętego i życia rozwijającego się".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża kochającego dzieci, proszę Cię, Ojcze, daj mi dużo siły, abym umiała być dobrą matką i umiała prawdziwie kochać moje dziecko. Daj też zdrowie dla mnie i dla mojego dziecka. Spraw, abym potrafiła ukazać mu Twoją miłość. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa małżonków o dar potomstwa

 

Dobry Ojcze, dziękując Ci za dar sakramentu małżeństwa, za łączącą nas miłość, oddajemy w Twoje dłonie naszą przyszłość. Z całego serca pragniemy wypełnić nasze małżeńskie i rodzicielskie powołanie. Ty widzisz nasz ból spowodowany brakiem dzieci. Czujesz ciężar krzyża, który dźwigamy. W tej trudnej dla nas chwili chcemy trwać przy Tobie.

Święty Jan Paweł II powiedział, że "wydając na świat dzieci, małżeństwo osiąga pełny rozkwit: w nich dokonuje się uwieńczenie owej całkowitej wspólnoty życia, która czyni małżonków jednym ciałem. Dzieci nie są dodatkiem do życia małżeńskiego. Nie są opcją, ale najcenniejszym darem, wpisanym w samą naturę związku małżeńskiego".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który umiał Tobie zaufać, prosimy Cię, Boże, nasz Ojcze, o dar dzieci. Podczas liturgii sakramentu małżeństwa ślubowaliśmy, że przyjmiemy potomstwo, którym zechcesz nas obdarzyć. Jesteśmy na to gotowi. Usuń wszelkie przeszkody  - zdrowotne, ekonomiczne i każde inne. Pozwól nam cieszyć się rodziną, pozwól zobaczyć owoce naszej miłości. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014. 

 

 

Modlitwa na rozpoczęcie dnia

 

Dobry Ojcze, dzięki Twojej miłości mogę przeżyć kolejny dzień. Chcę złożyć go w Twoje kochające dłonie, wierząc że jesteś przy mnie w każdej chwili. Tobie zawierzam ludzi, z którymi się dziś spotkam. Tobie zawierzam pracę, którą będę wykonywać. Tobie oddaję moje plany, myśli i marzenia.

Święty Jan Paweł II mówił, że "jest potrzeba, aby w sercach ludzi wierzących mocno zagościło to pragnienie świętości, które kształtuje nie tylko prywatne życie, ale wpływa na kształt całych społeczności".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który szarą codzienność uczynił drogą do świętości, proszę Cię, Boże, pozwól mi przeżyć dzisiejszy dzień bez grzechu. Obudź we mnie autentyczne pragnienie świętości. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa narzeczonych

 

Dobry Ojcze, stajemy przed Tobą pełni nadziei i optymizmu. Ty znasz nasze pragnienia i wiesz, że się kochamy. Chcemy założyć rodzinę, chcemy ją budować w oparciu o Twoje słowa, o Twoją miłość i obecność wśród nas.

Święty Jan Paweł II mówił, że "małżonkowie są stałym przypomnieniem dla Kościoła tego, co dokonało się na krzyżu; wzajemnie dla siebie i dla dzieci są świadkami zbawienia, którego uczestnikami stali się poprzez sakrament. Małżeństwo jest pamiątką, uobecnieniem i proroctwem tego zbawczego dzieła Chrystusa.

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który ukazywał piękno czystej miłości, prosimy Cię, Ojcze, umocnij i uświęć nasza miłość. Niech przez cały czas trwania naszego narzeczeństwa i małżeństwa będzie ona odbiciem miłości Jezusa do Kościoła. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o dar pracy

 

Dobry Ojcze, Ty powiedziałeś, by człowiek czynił sobie ziemię poddaną. Znasz moje serce, znasz moje pragnienia, znasz potrzeby moje i moich najbliższych. Widzisz, że jestem bez pracy, że ta sytuacja mnie przytłacza, że stwarza konflikty i kolejne problemy. Tobie chcę dać moje zdolności, chęci do pracy i zdrowie. Pokieruj moim losem, dobry Ojcze, abym znalazł godną pracę, która pozwoli mi zdobyć środki konieczne do utrzymania rodziny.

Święty Jan Paweł II mówił, że "praca ludzka jest uczestnictwem w dziele Boga i winna przenikać także do zwykłych, codziennych zajęć. Mężczyźni bowiem i kobiety, którzy zdobywają środki na utrzymanie własne i rodziny, tak wykonują swoje przedsięwzięcia, by należycie służyć społeczeństwu, mogą słusznie uważać, że swoją pracą rozwijają dzieło Stwórcy, zaradzają potrzebom swoich braci i osobistym wkładem przyczyniają się do tego, by w historii spełniał się zamysł Boży".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża wrażliwego na potrzeby innych, proszę Cię, Boże, o dar pracy, aby moje talenty nie były zmarnowane, a moja rodzina nie cierpiała niedostatku. Naszą przyszłość zawierzam Tobie. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o pokój

 

Dobry Ojcze, nakazałeś ludziom, by czynili sobie ziemię poddaną. Dałeś przykazania, aby żyli spokojnie, bezpiecznie, w miłości. A ja tak często zapominam o tym, że przykazania mnie nie ograniczają, ale są dla mnie wielkim dobrem.

Święty Jan Paweł II powiedział, że "sprzeciwiając się planom Boga Stwórcy, człowiek wprowadza nieporządek, który niechybnie odbija się na reszcie stworzenia. Gdy człowiek nie żyje w pokoju z Bogiem, nie ma pokoju na ziemi".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża pokoju i pojednania, proszę Cie, Ojcze, o dar pokoju. Proszę o pokój w moim sercu, o pokój w mojej rodzinie, w mojej Ojczyźnie, na całym świecie. Nie pozwól, abym kiedykolwiek sprzeciwił się Twoim planom. I proszę o dar wiary dla rządzących, by i oni nie sprzeciwiali się Tobie. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne

 

Dobry Ojcze, dzięki kapłanom głoszącym Dobrą Nowinę, celebrującym liturgię i udzielającym sakramentów jesteś blisko mnie. To przecież przez ich posługę i wypowiadane przez nich słowa przeistoczenia Twój Syn, Jezus Chrystus, staje naprzeciw mnie żywy, prawdziwy. To dzięki nieustannej modlitwie braci i sióstr zakonnych spływa na nas cały zdrój Twoich łask.

Święty Jan Paweł II napisał, że "każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy. Powołanie jest tajemnicą Bożego wybrania: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał" (J 15,16).

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża wsłuchującego się w Twój głos, proszę Cię, Ojcze, o święte powołania kapłańskie i zakonne. Proszę, aby ci, do których skierujesz zaproszenie do stanu duchownego, nie wahali się, ale umieli z radością na nie odpowiedzieć. Ci zaś, którzy pójdą za Twoim głosem, niech będą świętymi, by trwał owoc ich pracy apostolskiej. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o rozpoznanie drogi życiowej

 

Dobry Ojcze, Ty pragniesz szczęścia dla każdego człowieka. Wiem, że mogę to szczęście osiągnąć, gdy będę umiał wsłuchać się w Twój głos, gdy będę umiał odczytać to powołanie, które dla mnie przygotowałeś. Oto stoję na rozstaju dróg. Którędy iść? Do Ciebie, Ojcze, kieruję to pytanie.

Święty Jan Paweł II uczył: "Boga, który jest miłością, macie oglądać poprzez tę miłość, jaka rodzi się w was - i chce być wpisana w projekt całego życia. Dlatego proszę was, abyście na tym niesłuchanie ważnym etapie waszej młodości nie przerywali rozmowy z Chrystusem - owszem, abyście ją tym bardziej podejmowali. Kiedy Chrystus mówi: "Pójdź za Mną!", to wezwanie Jego może oznaczać: "Wzywam cię do innej jeszcze miłości...", ale bardzo często oznacza: "Pójdź za Mną", który jestem Oblubieńcem Kościoła - mojej Oblubienicy... pójdź, stan się i ty oblubieńcem twojej oblubienicy... stań się i ty oblubienicą twego oblubieńca. Stańcie się oboje uczestnikami tej tajemnicy, tego sakramentu, o którym List do Efezjan mówi, że jest "wielki: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, rozmodlonego przyjaciela młodzieży, proszę Cię, Ojcze, ukaż mi drogę, którą dla mnie wybrałeś. Proszę o dobrą żonę (dobrego męża), którą (którego) będę umiał(a) kochać i która(y) będzie umiał(a) pokochać mnie. Albo proszę o znak, o Twój wyraźny głos, który wskaże inną drogę, jeśli taka jest Twoja wola. Pomóż wybrać, a potem wytrwać w powołaniu. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o szacunek dla poczętego życia

 

Dobry Ojcze, Ty jesteś stwórcą świata. Ty z miłości stworzyłeś człowieka i wciąż dajesz życie. Za dar życia dziękuję Ci. Dziękuję także za wszystkich, którzy odważnie głoszą prawdę o boskim pochodzeniu życia i nie boją się nazwać grzechem każdego czynu, który jest nastawiony przeciw życiu.

Święty Jan Paweł II mówił, że "miarą cywilizacji - miarą uniwersalną, ponadczasową, obejmującą wszystkie kultury - jest jej stosunek do życia. Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej, choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, odważnego obrońcy życia, proszę Cię, Ojcze, aby nikt nie podnosił ręki na bezbronnych. Proszę za ustawodawców, by nie legalizowali zabijania dzieci nienarodzonych. Proszę za kobiety-matki i mężczyzn-ojców, aby umieli kochać swoje dzieci i nie traktowali życia innego człowieka, sobie najbliższego, jako zagrożenia. Proszę za lekarzy, by z obrońców zdrowia i życia nie przemieniali się w katów. Proszę, aby ludzie, zwłaszcza ci, którzy uważają się za wierzących, szanowali Twój dar. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa rodziców za dzieci

 

Dobry Ojcze, dziękujemy Ci za powołanie do ojcostwa i macierzyństwa. Dziękujemy za wielkie rzeczy, które nam uczyniłeś jak Maryi. Dziękujemy Ci za nasze dzieci, za ten cudowny owoc naszej miłości. Tobie zawierzamy ich teraźniejszość i przyszłość.

Święty Jan Paweł II powiedział: "Macierzyńskie czuwanie Maryi - jakżeż niezgłębione doświadczenie, jaki zapis serca kobiecego, które całkowicie żyło Bogiem. Zaprawdę "wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny. Święte jest Jego Imię" (Łk 1, 49).

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża podkreślającego wartość ojcostwa i macierzyństwa, prosimy Cię, Boże, abyśmy stanęli na wysokości zadania i byli dobrymi rodzicami. Abyśmy umieli żyć Bogiem i naszym dzieciom przekazali prawdę o Twojej miłości. Prosimy, weź w opiekę nasze dzieci i spraw, aby nigdy nie utraciły wiary - najcenniejszego skarbu, jakim obdarzasz człowieka. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa w chorobie

 

Dobry Ojcze, najpiękniejsze chwile ludzkiego życia to te, w których mogę odkrywać Twoje kochające oblicze; w których mogę doświadczać Twojej bliskości. Czasem te chwile zbiegają się z jakimś doczesnym obrazem szczęścia, czasem mają wymiar choroby, cierpienia, krzyża. Dziękuję Ci za każdą z takich chwil.

Święty Jan Paweł II mówił, że "autentyczna wiara dostrzega zawsze miłość Boga, nawet jeżeli czasami trudno do końca zrozumieć motywy Jego działania. Właśnie modlitwa pomaga nam odkrywać oblicze kochającego Boga. On nigdy nie opuszcza swoich wiernych. Jest tym, który sprawia, że mimo prób i cierpień w końcu zwycięża dobro".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, który nie bał się cierpienia, proszę Cię, Ojcze, przyjmij ode mnie to cierpienie, tę chorobę, którą teraz przeżywam. Naucz mnie tak mocno Tobie zaufać, jak czynił to św. Jan Paweł II, abym u kresu moich dni mógł z radością powiedzieć, że idę do domu Ojca. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za Ojczyznę

 

 

Boże, Ojcze ludów i plemion,

od tysiąca la jesteśmy

Twymi dziećmi

przez chrzest i przymierze miłości,

w którym Twoja wierność

umacnia nas

w zmaganiach z naszymi

niewiernościami.

Dziękujemy ci, że jeden z nas

stał się pasterzem Kościoła

Chrystusowego

i przemawiał w imię Twoje

do naszych serc i sumień.

To za jego wstawiennictwem

modlimy się dzisiaj

o mądrość dzieci Bożych,

które chcą rozmawiać z Tobą,

i prosimy o osobistą świętość

dla każdego,

kto chce świadczyć o Tobie

swym życiem.

 

Jan Paweł II cierpliwie i z miłością

uczył nas bycia Polakami

z urodzenia i z wyboru,

żeby każdy, kto mówi naszym

językiem i mieszka w Polsce

czy w innych krajach

ziemskiego globu,

mógł dziękować Ci za spokojny, 

zgodny dom

i za solidarnych, przyjaznych

sąsiadów.

 

Twój sługa a nasz papież

pokazał nam całym swoim życiem,

co znaczy wiernie, aż do ostatniego

tchnienia,

służyć Maryi Królowej Polski

i Matce Kościoła,

którą wybraliśmy za przewodniczkę

i mistrzynię.

Dzisiaj chcemy przyzywać

Jej orędownictwa,

gdy prosimy za wszystkich

bez wyjątku w naszym narodzie.

 

Nasz ukochany Ojciec Święty

umocnił w nas przekonanie,

że należymy do rodziny

chrześcijańskich narodów Europy,

oddychającej jakby "dwoma płucami":

duchowością oraz kulturą Wschodu i Zachodu.

 

Pragniemy pełnej jedności

wszystkich chrześcijan,

której poszukiwał pokornie

i cierpliwie Jan Paweł II.

Jego przyjaźń z dziećmi Izraela

umocniła w nas tęsknotę

za niebiańskim Jeruzalem

i do pielgrzymowania

śladami Jezusa w Jego

ziemskiej ojczyźnie.

 

Wszystkie podróże apostolskie,

a szczególnie czas

Wielkiego Jubileuszu,

otwierały przed nami drogi

pojednania z Tobą

i pomiędzy nami podzielonymi

przez grzech i kłamstwo.

Dodawały sił do szczerego rachunku sumienia

w pracy dla wzrostu

dojrzałego człowieczeństwa.

Dzisiaj wierzymy, że Piotr naszych

czasów "z dalekiego kraju"

powrócił do domu Ojca i przebywa

ze świętymi w niebie,

więc prosimy Cię, dobry Boże,

wysłuchaj naszych modlitw

i daj się ubłagać wstawiennictwu

Jana Pawła II.

 

Wybieraj wśród nas

solidnych polityków,

prawodawców przewidujących

i bezinteresownych,

uczciwych przedsiębiorców

i budowniczych wspólnego dobra.

Wspieraj pracowników

w szanowaniu pracy,

bezrobotnym pomóż

w chwilach kryzysu,

a emigrantom daj wracać do domu.

Małżonkom błogosław w ich miłości

i wierności wbrew pokusom tego świata,

w nas wszystkich ożywiaj szacunek

dla rodzicielstwa.

Powołuj do sakramentalnego

kapłaństwa w Kościele

młodych mężczyzn żyjących

w przyjaźni z Jezusem.

Niech nie zabraknie w Polsce

rodzin otwartych na dar powołania

zakonnego według różnych

charyzmatów.

 

Obdarzaj Kościół w Ojczyźnie naszej

świętymi kapłanami

i dobrymi nauczycielami wiary,

podtrzymuj w nich ducha

pierwszej miłości do Ciebie

i ofiarności w służbie człowiekowi

w jego różnych potrzebach.

Niech ich słowa i czyny

będą wiarygodne,

bo zakorzenione w prawie Bożym

i Ewangelii miłości,

a gdy upadną przez swe słabości,

nie przestawaj powoływać

i podnoś każdego

do szczęśliwego życia

zbudowanego na Twoim

miłosierdziu,

na tajemnicy paschalnej Twego Syna

i na darach Ducha Odnowiciela

"ziemi, tej naszej ziemi".

 

Ojcze Niebieski, wysłuchaj nas!

Wysłuchaj modlitw Twego sługi

Jana Pawła II za nami

i obdarz go za naszych dni łaską

ogłoszenia świętym

w Kościele katolickim

i wobec całego świata.

Chcemy cieszyć się jego

przykładem życia wiarą

i wypełnić obietnice,

które mu składaliśmy,

na chwałę Twojego imienia,

Ojcze, który z Synem

i Duchem Świętym

żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za chorych

 

Dobry Ojcze, Ty tak bardzo mnie ukochałeś, że dałeś swego Syna, aby mnie zbawił. Mój Pan, Jezus Chrystus, niosąc krzyż na szczyt Kalwarii, pokazał, jak do końca wypełnić Twoją wolę. Pokazał, że nie to, co doczesne, jest ważne, ale wciąż unosi mój wzrok ku temu, co nieprzemijające - ku Twojej nieskończonej miłości.

Święty Jan Paweł II powiedział, że "z paradoksu krzyża rodzi się odpowiedź na najbardziej niepokojące nas pytania. Chrystus cierpi za nas: bierze na siebie cierpienie wszystkich. Chrystus cierpi z nami, pozwalając nam dzielić z Nim naszej cierpienia. [...] Takie cierpienie nie odbiera już pokoju i szczęścia, bo opromienia je blask zmartwychwstania".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który gromadził swoje skarby w niebie, Twojej opiece powierzam wszystkich chorych i cierpiących. Daj im wiarę mocną i świętą, aby nigdy nie zwątpili w Twoją miłość. Daj im światło nadziei, by nawet w bólu, w cieniu krzyża, umieli zobaczyć blask zmartwychwstania. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za kapłanów

 

Dobry Ojcze, dziękuję Ci za kapłanów, których powołałeś do pięknej i zaszczytnej służby. Dziękuję za ich pozytywną odpowiedź na Twój głos, dziękuję za ich świadectwo wiary. Ich służba jest trudna, bo tak łatwo jest popaść w rutynę, tak łatwo zgubić dar wiary, tak łatwo z modlitwy uczynić rytuał wypowiadania pustych słów. Dlatego dzisiaj Twojej opiece zawierzam tych, których wybrałeś.

Święty Jan Paweł II często jako wzór kapłana stawiał proboszcza z Ars. Tak o nim pisał: "Święty Jan Maria Vianney Mszę Świętą odprawiał w skupieniu, dając wyraz szczególnego uwielbienia podczas Przeistoczenia i Komunii Świętej. Z głębokim przekonaniem mówił: "Przyczyną upadku kapłana jest brak skupienia podczas Mszy Świętej!".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Twojego kapłana, proszę Cię, Ojcze, ożyw wiarę księży, braci i sióstr zakonnych. Niech swoje powołanie wypełniają z niegasnącym entuzjazmem. A tym, którzy zgrzeszyli i stali się przyczyną zgorszenia innych, daj łaskę nawrócenia. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za ludzi starszych

 

Dobry Ojcze, Ty jesteś blisko człowieka na każdym etapie jego życia. Dziękuję Ci za wiek dojrzały, dziękuję za ludzi, którzy na tej ziemi przeżyli wiele lat. Dziękuję ci za to wszystko, co uczynili dla kolejnych pokoleń. Dziękuję za to, że zachowali wiarę, za to, że umieli ją przekazać.

Święty Jan Paweł II mówił, że "kiedy Bóg przyzwala, abyśmy cierpieli z powodu choroby, samotności lub z innych przyczyn związanych z podeszłym wiekiem, zawsze obdarza nas też łaską i mocą, byśmy z jeszcze większą miłością włączali się w ofiarę Jego Syna i głębiej uczestniczyli w realizacji Jego zbawczego zamysłu. Możemy być pewni, że On jest Ojcem bogatym w miłość i miłosierdzie!".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który pokazał światu piękno starości, proszę Cię, Ojcze, daj ludziom w podeszłym wieku siłę do pokonywania pokus codzienności, pokus zwątpienia, pokus czucia się niepotrzebnym. Daj im wiarę w to, że Ty wciąż jesteś i wciąż kochasz, bez względu na przeszłość, bez względu na wygląd, bez względu na stan zdrowia. Umocnij wiarę w to, że jesteś Ojcem bogatym w miłosierdzie. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za najbliższych

 

Dobry Ojcze, dziękuję Ci za moją rodzinę, za każdego z jej członków. Dziękuję za żonę (męża), rodziców i dzieci, rodzeństwo, wnuki i dziadków oraz za wszystkich, z którymi łączą mnie więzy krwi. Tobie zawierzam każdego z nas, Tobie oddaję naszą codzienność, zarówno tę pełną radości i optymizmu, jak i tę trudną, naznaczoną krzyżem.

Święty Jan Paweł II pouczał: "Drodzy bracia i siostry, ani na chwilę nie zapominajcie o tym, jak wielką wartością jest rodzina. Dzięki sakramentalnej obecności Chrystusa, dzięki dobrowolnie złożonej przysiędze, w której małżonkowie oddają się sobie wzajemnie, jest ona wspólnotą świętą. Jest komunią osób zjednoczonych miłością, o której św. Paweł tak pisze: "Miłość współweseli się z prawdą, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje" (por. 1 Kor 13, 6-8). Każda rodzina może zbudować taką miłość".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża rodzin, proszę Cię, Boże, uświęć moją rodzinę, uświęć każdego z nas. Obudź w każdym z nas tę wielką miłość, o której pisał św. Paweł. Pomóż nam ją zbudować. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za papieża i biskupów

 

Dobry Ojcze, dziękuję Ci za Kościół święty, za tę wspólnotę ludzi wierzących, ludzi kierujących swój wzrok ku niebu. Dziękuję za pasterzy Kościoła, za papieża, biskupów i kapłanów.

Święty Jan Paweł II powiedział, że "kładąc podwaliny Kościoła, Chrystus przypisuje wielkie znaczenie ludzkiemu świadectwu apostołów. Pragnie, aby Kościół żył historyczną prawdą o Jego wcieleniu, ażeby za sprawą świadków była w nim zawsze obecna i czynna pamięć o Jego śmierci na krzyżu i o zmartwychwstaniu".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, nieustraszonego świadka Twojego zmartwychwstania, proszę Cię, Ojcze, za papieża. Napełniaj go mocą i mądrością Ducha Świętego, aby odważnie i mądrze kierował Twoim Kościołem. Proszę za biskupów, aby ich świadectwo wiary było równie mocne i skuteczne, jak świadectwo apostołów. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za rodziców

 

Dobry Ojcze, dziękuję Ci za moich rodziców. Dziękuję za ich troskę, za ich miłość, za ich nieprzespane noce. Dziękuję za ich pracę, dzięki której miałem co jeść, w co się ubrać i gdzie mieszkać. A przede wszystkim dziękuję za ich świadectwo wiary, za sakramenty, do których mnie przygotowali i które wspólnie przyjmowali.

Święty Jan Paweł II tak mówił do rodziców: "Jeśli chcecie - wy, rodzice - obronić wasze dzieci przed demoralizacją, przed duchową pustką, jaką proponuje świat przez różne środowiska, a nawet szkolne programy, otoczcie te dzieci ciepłem waszej rodzicielskiej miłości i dajcie im przykład chrześcijańskiego życia. Wszystkim rodzicom, którzy podejmują codzienny trud utrzymania i wychowania swego potomstwa, oddaję hołd".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża kochającego swoich rodziców, proszę Cię, Ojcze, abyś wynagrodził moim rodzicom ich miłość i trud mojego wychowania. Dodaj im sił w zmaganiu się z codziennością, wybacz im ich słabości, a kiedyś, gdy nadejdzie czas, daj im radość życia wiecznego. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za współmałżonka

 

Dobry Boże, dziękuję Ci za moją żonę (mojego męża). Dziękuję za sakrament małżeństwa, za miłość, która nas połączyła, za Twoją codzienną obecność i Twoje błogosławieństwo. Dziękuję za każdy dzień trwania w miłości, za każdy sakrament. Dziękuję za radość i krzyż małżeńskiego powołania.

Święty Jan Paweł II mówił, że "sakrament małżeństwa wyrasta z eucharystycznego korzenia. Wyrasta z Eucharystii i do niej prowadzi. Ludzka miłość "aż do śmierci" musi się głęboko zapatrzeć w tę miłość, jaką Chrystus do końca umiłował. Musi tę Chrystusową miłośc poniekąd uczynić swoją, ażeby sprostać treściom małżeńskiej przysięgi: "Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, duszpasterza małżeństw i rodzin, proszę Cię, Boże, umocnij nasza małżeńską więź, odnów w nas tę miłość, która przyciągnęła nas przed ołtarz, by w Twojej obecności złożyć sobie małżeńską przysięgę. Proszę, abym codziennie, a zwłaszcza w chwilach trudnych, umiał zapatrzeć się w tę miłość, jaką Chrystus ukochał Kościół, i abym tak umiał kochać żonę (męża). Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa za zmarłych

 

Dobry Ojcze, tak wielkie dary przygotowałeś dla tych, którzy dostąpią łaski zbawienia. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego, co czeka mnie w Twoim królestwie. Gdybym to wiedział, pewnie nie popełniłbym ani jednego grzechu. Dzisiaj Twemu miłosierdziu chcę polecić tych, którzy zakończyli swoje ziemskie życie, a teraz czekają w czyśćcu na chwilę spotkania z Tobą.

Święty Jan Paweł II mówił, że "modlitwa za zmarłych jest ważną powinnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości nieba. [...] Niech Maryja, Brama Niebios, pomoże nam, byśmy nigdy nie zapomnieli i nie stracili z oczu Ojczyzny Niebieskiej, ostatecznego celu naszego pielgrzymowania tu, na ziemi".

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który już razem z rzeszą świętych śpiewa Tobie wieczną pieśń chwały, proszę Cię, Ojcze, za tych, którzy cierpią w czyśćcu. Dzisiaj szczególnie chcę się modlić za (podać imię). Wybacz Twoim dzieciom ich słabości, wybacz małą wiarę, grzech. Niech ta modlitwa przyczyni się do tego, aby jakaś dusza dziś zaczęła wielbić Ciebie razem ze św. Janem Pawłem II i wszystkimi Twoimi świętymi. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Totus Tuus - Modlitwa zawierzenia Maryi

 

Matko Boża Zawierzenia,

Ojciec Święty - Papież Polak,

ten, który modlił się po polsku,

a teraz jest świętym dla świata,

krótkim zawołaniem - Totus Tuus,

- powiedział Ci wszystko.

 

Matko mojej wiary,

Matko mojej nadziei i miłości,

nie umiem Ci słowami

wypowiedzieć mojego pragnienia,

a pragnę Ci zawierzyć siebie,

moje myślenie, moją pracę,

wszystkich, których kocham,

i wszystko, co jest moje.

Niech wszystko będzie Twoje.

I ja chcę być Totus Tuus.

Wiem, że to jest ufność, aż do krwi,

ale ufam i kocham.

 

Ciężko jest mi, Matko!

Zawodny jest człowiek.

Zdaje mi się, że całe piekło

rozwarło się przeciwko tym,

którzy są Chrystusowi,

i przeciwko mnie.

Matko, okaż, że jesteś Matką!

Zdepcz głowę węża, moc szatana

i niech już przyjdzie

Królestwo Twego Syna.

Matko, wierzę Ci, ufam Tobie

i kocham Cię: o dobrotliwa,

o miłosierna, o słodka

Panno Maryjo,

Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

O dobrą modlitwę

 

Święty Janie Pawle II, onieśmielałeś zwykłego człowieka swoją świętością. Ludzie nazywali cię wielkim, czcigodnym, dobrym, a ty w życiu kapłańskim i biskupim, a potem przez cały pontyfikat pokazywałeś Kościołowi i światu, że świętych i błogosławionych jest bardzo wielu wśród nas i w naszych czasach. Uproś mi odwagę modlitwy o moją świętość i prowadź przez życie aż do domu Ojca, gdzie czekasz na mnie we wspólnocie świętych i błogosławionych. Amen.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.

 

 

Prośba o nawrócenie i wytrwanie w dobrych postanowieniach

 

Jezusie Nazareński, umocnij moją wolę w dobrych postanowieniach, bo w ten sposób chcę żyć miłością do Ciebie i moich bliźnich.

Matki Łaskawa, wypraszaj mi łaskę dojrzewania i owocowania w świętości dobrymi myślami, słowami, czynami i pragnieniami.

Józefie święty, wychowuj mnie do wierności i roztropności, by nie brać na siebie ciężarów nie do udźwignięcia i nie zapominać o postanowieniach.

W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Wyd. Rafael, Kraków 2014.

 

 

Modlitwa o wstawiennictwo św. Jana Pawła II

 

Janie Pawle II nasz święty orędowniku, Wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś wielką miłość do Boga i ludzi prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… Wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga z ufnością w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo...

Chwała Ojcu...

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji Rodzin

 

Święty Janie Pawle, ratuj nasze małżeństwa i rodziny. Jako kapłan, biskup i następca św. Piotra troskę o rodziny uczyniłeś ważną cząstką swej posługi. Przypominałeś, że człowiek jest zdolny do miłości i potrzebuje miłości. W szczególny sposób powołanie do miłości wypełnia się w związku mężczyzny i kobiety. Głosiłeś, że Chrystus ustanowił małżeństwo sakramentem, znakiem i źródłem Bożej łaski. Przypominałeś naukę Chrystusa: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Byłeś odważnym obrońcą życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Głosiłeś świętość rodziny, Domowego Kościoła. Przeciwstawiając się cywilizacji użycia i śmierci, uczyłeś o godności miłości małżeńskiej, która jest cielesna i duchowa zarazem, odrzucając antykoncepcję. Ukazywałeś młodym piękno czystości przedmałżeńskiej, która jest cząstką i warunkiem miłości. Wyproś uzdrowienie dla małżeństw i rodzin. Szukaj naśladowców, którzy by z mocą powtarzali za Tobą: „Rodzino, bądź tym, czym jesteś”. Niech dzieci w trwałych rodzinach znajdą bezpieczne warunki wzrastania. Otocz opieką samotne matki oraz dzieci, które są pozbawione miłości. Przypominaj rodzinom, by codziennie wspólnie się modliły. Niech rodziny będą „Bogiem silne”. Amen.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa o dar potomstwa

 

Święty Janie Pawle II, prosimy wstaw się za nami przed tronem naszego Pana Jezusa Chrystusa, prosząc o dar upragnionego potomstwa dla nas. Ojcze Święty, Janie Pawle II, prosimy wypraszaj potrzebne nam łaski i spraw, aby w naszych sercach zagościło tak długo wyczekiwane szczęście.

Módl się za nami święty Janie Pawle II!

 

 

Modlitwa o dar życia dla dziecka poczętego

 

Święty Janie Pawle II, ty, który jesteś obrońcą nienarodzonych dzieci, wstaw się za nami. Uratuj nasze dziecko. Niech zagrożenie ciąży minie, aby mogło przyjść ono na świat w terminie i mogło chwalić naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

 

 

Koronka za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

 

Wstęp:

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

 

Na dużych paciorkach:

Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego!

 

Na małych paciorkach: 

Św. Janie Pawle II, proś Serce Jezusa za nami!

 

Zakończenie:

Święty Boże....

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II o rozwiązanie trudnych spraw

 

Święty Janie Pawle II, nasz skuteczny orędowniku i wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i bliźnich, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi i zawsze służąc ludziom. Przez miłość i wielkie cierpienie ofiarowane za Kościół i cały świat, każdego dnia zbliżałeś się do świętości. Proszę cię o wstawiennictwo w mojej sprawie. Wierzę, że przez twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga. Ufam w miłosierdzie Boże i moc twojej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za twoim przykładem zbliżać się do Boga. Amen.

W: Nowenna do św. Jana Pawła II, O rozwiązanie trudnych spraw, Marianie, Warszawa 2014.

 

 

Modlitwa dziękczynna do św. Jana Pawła II

 

Święty Janie Pawle, dziękujemy Bogu za Ciebie, za to, że przeszedłeś z Ewangelią na ustach i w sercu przez ziemię, przez Ojczyznę, Kościół i świat.

Dziękujemy za twą świętość, za mądrość i odwagę, za twą modlitwę i apostolską gorliwość, za budzący nadzieję Twój uśmiech; za wszystkich, których doprowadziłeś do Chrystusa, przyniosłeś pociechę, niepokój serca, który przyniósł pojednanie.

W Tobie, Janie Pawle, Bóg ukazał piękno i godność człowieka, stworzonego na Jego obraz i podobieństwo. Naucz nas, jak być człowiekiem dla Boga i drugiego człowieka.

Janie Pawle, klęknąłeś przy swej chrzcielnicy. Współpracując z łaską chrztu realizowałeś powołanie do świętości. Pomóż nam przyjąć i zrealizować to najważniejsze Boże wezwanie.

Janie Pawle, apostole pojednania, któryś pojednał ze sobą wielu obcych i skłóconych, nieś pojednanie naszym sercom, rodzinom i narodom.

Nauczycielu, słuchający i głoszący Chrystusową Ewangelię, ucz nas przyjmować Prawdę Bożej nauki i czynić ją światłem naszego powołania.

Kapłanie, uczestniku wiecznego kapłaństwa Chrystusa, który przyjąłeś łaskę powołania i święceń, uproś nam świętych kapłanów, oddanych całkowicie królestwu Bożemu, rozmodlonych, pokornych, ufnych, gotowych współpracować z duchownymi, osobami konsekrowanymi i świeckimi.

Pasterzu, wpatrzony w Pasterza, który daje życie na krzyżu za swoje owce. W Tobie odkrywaliśmy Jezusa, Dobrego Pasterza, i razem z Tobą kroczyliśmy za Nim, ufni, że obronisz nas przed wilkiem, duchem kłamstwa i ciemności. Wyproś nam ducha gorliwości apostolskiej, ducha odwagi, aby Chrystus w nas i przez nas wzrastał.

Wierny synu i głowo Kościoła, następco św. Piotra, umacniaj naszą miłość do mistycznego Ciała Chrystusa, Kościoła; wspieraj swego następcę, wszystkich pasterzy Kościoła w gorliwości, miłości i jedności.

Dałeś nam przykład miłości do Maryi, Matki Jezusowej i Matki Kościoła. Od Ciebie chcemy się uczyć zaufania Maryi Niepokalanej, oddania w duchu „Totus Tuus”, nadziei w godzinie Ogrójca i w ciemności Kalwarii.

Niech Twój przykład samotnej modlitwy, różańca, adoracji będzie dla nas wskazówką, zachętą i zobowiązaniem.

Tyle razy zwracaliśmy się do Ciebie: „Ojcze, Ojcze święty”. Twój przykład i Twoje nauczanie niech nam przybliża miłosierne oblicze Ojca, które odczytywałeś w Chrystusie. Prosimy za ojców, aby realizowali z miłością swe powołanie. Niech wspierają kobiety, pomagają im być dobrymi matkami, otwartymi na nowe życie, będącymi sercem domowego Kościoła.

Janie Pawle, Święty nasz Bracie, byłeś nam bliski jako człowiek, jako kapłan i papież, gdy nauczałeś, modliłeś się, cierpiałeś i umierałeś. I gdy przychodziliśmy do Twego – choćby myślą – grobu. Pozostaniesz bliski, będziesz nam Bratem Świętym. Bądź z nami. Amen.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa naśladowców Chrystusa do św. Jana Pawła II

 

Święty Janie Pawle, w ziemskiej pielgrzymce wiele razy przypominałeś nam słowa Chrystusa: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”. Te słowa uczyniłeś treścią swego życia.

Święty Janie Pawle, nie tylko głosiłeś, że Chrystus jest Drogą do Ojca, ale tą drogą szedłeś. Pomagaj nam, abyśmy realizując swoje powołanie, uczynili Chrystusa i Jego Ewangelię drogą do niebieskiej ojczyzny, i abyśmy bliźnim pomagali wytrwać na tej drodze. 

Święty Janie Pawle, przypominałeś nam słowa Chrystusa: Poznacie prawdę i prawda uczyni was wolnymi. Głosiłeś prawdę, broniłeś prawdy, żyłeś prawdą. Wspieraj nas, abyśmy wciąż bronili siebie i bliźnich przed ojcem kłamstwa. Pomagaj nam, abyśmy idąc drogą prawdy, mądrze i odpowiedzialnie korzystali z daru wolności zewnętrznej i wewnętrznej.

Święty Janie Pawle, któryś dał nam przykład życia oddanego Bogu i ludziom oraz przykład zaufania Maryi, wspieraj nas przykładem i wstawiennictwem, abyśmy Cię naśladowali w modlitwie i w ciągłym „wypływaniu na głębię”.

Niech Twoja pomoc i przykład uczy nas przezwyciężać naszą grzeszność i słabość i pozwoli nam umacniać się w życiu łaski, a po śmierci niech osiągniemy pełnię życia, gdy będziemy Boga oglądać twarzą w twarz.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II

 

Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną św. Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby.

Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.

Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.

W: Nowenna do św. Jana Pawła II, O rozwiązanie trudnych spraw, Marianie, Warszawa 2014.

 

 

Modlitwa o wstawiennictwo Jana Pawła II

 

Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości.

Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga.

Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

Ojcze nasz…

Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

 

 

Modlitwa o wyproszenie łask za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

 

Święty Janie Pawle II, za Twoim pośrednictwem proszę o łaski dla mnie (i moich bliźnich). Wierzę w moc modlitwy i w Twoją zbawienną pomoc. Wyproś mi u Boga Wszechmogącego łaski, o które się modlę… (wymienić prośby).

Uproś mi dar umocnienia mej wiary, nadziei i miłości.

Pan Jezus obiecał, że o cokolwiek w Jego imię poprosimy, to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o potrzebne mi łaski, za wstawiennictwem Świętego Jana Pawła II. Wysłuchaj mnie, Panie. Amen.

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II o świętość życia

 

Święty Janie Pawle, przyjąłeś i zrealizowałeś powołanie do świętości: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan Bóg wasz” (Kpł 19,2). Przez całe życie, szczególnie jako Pasterz całego Kościoła, przypominałeś, że każdy ochrzczony jest powołany i uzdolniony, aby zrealizował wezwanie do świętości w małżeństwie i rodzinie, w życiu samotnym w świecie, a szczególnie w kapłaństwie i życiu konsekrowanym.

Wiele razy uczyłeś nas słowem i przykładem o pierwszeństwie łaski Bożej. Nasza współpraca wyraża się jak w Twoim życiu, przez modlitwę, osobistą przyjaźń z Chrystusem i synowską ufność w opiekę Matki Najświętszej. Wzywałeś i dziś wzywasz, abyśmy „wypływali na głębię”, przezwyciężając powierzchowne przeżywanie wiary i subiektywizm w przyjmowaniu zasad moralnych.

Ucz nas, św. Janie Pawle, swoim życiem i modlitwą przed Bożym majestatem, że świętość życia jest najważniejszym celem człowieka i że jest możliwa, gdy człowiek zaufa Bogu i wybiera wąską i stromą ścieżkę Ewangelii.

Prowadź nas drogą maryjną. Niech „Totus Tuus” będzie światłem dla każdego z nas, dla rodzin, parafii i Kościoła. Jest to droga krzyża, trudna i piękna, bardzo osobista, samotna i wspólnotowa.

Świętość naszego życia – uczyłeś nas i uczysz nadal – prowadzi nas do apostolstwa, które jest przyjęciem odpowiedzialności za świętość naszych bliźnich. Pisałeś, że „wiara umacnia się, gdy jest przekazywana”. Wiele razy wskazywałeś, jak wielka rolę na drodze do świętości pełnia ruchy religijne.

Św. Janie Pawle, uproś nam łaskę, byśmy oparli się pokusom szatana, duchowi materializmu, pychy i zmysłowości. Pomóż nam być świętymi. W naszej świętości jest chwała Boża i przyszłość świata.

(bp  Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji chorych

 

Święty Janie Pawle, przyjacielu, ojcze i bracie ludzi chorych, cierpiących, starych i niepełnosprawnych. Pan Jezus dzielił się z Tobą przez całe Twe życie swoim krzyżem. Był to często krzyż duchowy, niewidoczny dla świata, ale był również krzyż zamachu i krzyż kilkakrotnego pobytu w szpitalu. Był to krzyż, jaki przyszedł wraz z upływem lat i starością. Od początku prosiłeś chorych, aby Cię wspierali swoją modlitwą i cierpieniem. Mówiłeś, że chorzy są Twoją siłą i że są najbogatszą cząstką Kościoła. Przypominałeś, że cierpienie przeżywane w bliskości z Panem Jezusem może być ofiarowane za zbawienie świata. Dziękując opiekunom chorych uczyłeś, ze pomagając chorym pomagamy Chrystusowi.

Dałeś przykład cierpliwego i pokornego znoszenia krzyża starości i przykład przygotowania się do przejścia „z życia do życia”. Tylu ludzi prosi Cię o uzdrowienie, tylu prosi o siły duchowe do niesienia krzyża. Wyproś nam u Boga uzdrowienie ducha i ciała. Amen.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji młodzieży

 

Święty Janie Pawle, Twoją radością były spotkania z młodymi. Mówiłeś, że młodzież jest przyszłością Kościoła i świata. „Jesteście moją nadzieją” – powtarzałeś. Na Światowych Dniach Młodzieży gromadziłeś setki tysięcy, a nawet miliony młodych. Byłeś i pozostałeś dla młodych ojcem, przyjacielem i przewodnikiem. Młodzież wiedziała, że ich kochasz i dlatego słuchała Cię uważnie, gdy głosiłeś trudne zasady Ewangelii. Ukazywałeś słowem, życiem i miłością, że Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Wzywałeś młodych: „Wymagajcie od siebie, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Ostrzegałeś, aby nie przegrali życia i miłości. Przeciwstawiając się cywilizacji użycia głosiłeś, że grzechy nieczyste nie są ani wolnością, ani miłością.

Oddajemy Twojej opiece ludzi młodych. Prosimy, swoim wstawiennictwem obroń ich przed zagrożeniami, ułudą, przed zmarnowaniem życia. Niech budują przyszłość na fundamencie Chrystusa i jego Ewangelii, traktując życie jako Boże powołanie. Niech młodzi, wpatrzeni w Twój przykład, zaufają prawdzie i miłości Chrystusowej.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa do św. Jana Pawła II w intencji przemiany świata

 

Święty Janie Pawle II!

Ty nam przekazałeś naukę o cywilizacji miłości, wiele uczyniłeś, aby miłość pełna miłosierdzia otwierała ludzkie serca i budowała rodziny i cały współczesny świat.

Niech Twoje wstawiennictwo budzi w nas pragnienie, aby wypełniać zasady cywilizacji miłości, które nam dałeś.

Pomagaj nam w różnych warunkach bronić godności osoby, nie dopuszczając, by rzeczy były ważniejsze niż człowiek.

Ucz nas i pomagaj, byśmy prawo moralne o dobru i złu stawiali wyżej niż technikę, choćby najbardziej rozwiniętą.

Pragniemy wracać do często przypominanego nam, że „być” znaczy więcej niż „mieć”.

Otocz nasze myśli, serca i działania swoją modlitwą, abyśmy pamiętali, że miłosierdzie jest przedłużeniem, ale i warunkiem sprawiedliwości.

Prosimy Cię, ucz nas ufności w opiekę Matki Bożej, Matki pięknej miłości. Pomagaj nam żyć Twymi słowami: „Cały Twój”. Szczególnie polecamy Ci osoby i sprawy, które potrzebują uzdrowienia, oczyszczenia, wsparcia i ratunku.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Modlitwa za wstawiennictwem św. Jana Pawła II (wolność, prawda, miłość)

 

Boże, Ty jesteś Miłością.

Dziękujemy Ci za życie, cierpienie, modlitwę, za pełną oddania służbę na stolicy Piotrowej św. Jana Pawła II. Prosimy Cię, wysłuchaj Jego wstawiennictwa i naszej pokornej modlitwy, aby nauczanie i przykład Świętego przyniosły wielorakie owoce w naszych sercach, w Kościele i świecie.

Spraw, Panie, abyśmy szczególnie przyjęli Jego nauczanie o wolności, która – jak sam mówił – jest darem Twoim, Boże, i zadaniem na każdy dzień. Obroń nas przed złym rozumieniem wolności. Dziś świat stawia wolność na szczycie wartości i chce się uczynić niezależnym od Ciebie, Boże, i Twoich przykazań. Niech św. Jan Paweł II nieustannie nam przypomina, że wolność trzeba poddać prawdzie, której źródłem jesteś Ty, Boże, i która jest objawiona i zapisana też w naszych sumieniach.

Prosimy Cię, miłosierny Boże, aby nauka i przykład Świętego skłoniły nas do poddania naszych decyzji, wewnętrznych i zewnętrznych, Tobie i Twojej woli. Tylko wtedy zrodzi się w naszym sercu, w rodzinach i Kościele miłość, sens i cel naszego życia, droga do wiecznej szczęśliwości w Twoim domu.

(bp Jan Szkodoń)

 

 

Droga Krzyżowa (1) z Janem Pawłem II

 

WSTĘP

Każdy z nas powołany jest do świętości. Droga, która prowadzi do tego celu jest trudna, ale możliwa do przebycia. Potwierdzają to liczne beatyfikacje i kanonizacje, których jesteśmy świadkami. Przykładem może być Papież Jan Paweł II. W jego życiu nie brakowało cierpień i trudności, ale żadna z nich nie zawróciła go z drogi prowadzącej do nieba. Chciejmy w czasie tego nabożeństwa Drogi Krzyżowej czerpać przykład z Jana Pawła II i uczyć się od niego jak żyć, aby nie stracić z oczu Chrystusa.

I. Jezus na śmierć skazany

Jan Paweł II o swoim wyborze na Stolicę Piotrową powiedział, że był to „wyrok Konklawe”. Decyzję kardynałów odczytał jako wolę Bożą względem siebie i pomimo obaw przyjął ją. Chrystus w czasie rozmowy z Piłatem miał szansę na podjęcie próby uniknięcia swojego losu. Jednak On milczał, bo w wydarzeniach, które Go spotkały dostrzegł Bożą wolę i chciał być jej posłuszny. Bóg każdego z nas wielokrotnie stawia w sytuacji rozmaitych wyborów. Czasem zaprasza nas do pójścia za nim drogą, która jest trudna i wymagająca. Tylko od nas samych zależy czy właściwie odczytamy Bożą wolę i czy będziemy mieć odwagę, aby podążać za nią każdego dnia.

II.  Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Przyjmując godność następcy św. Piotra – Jan Paweł II świadomie przyjął na siebie trud dźwigania krzyża odpowiedzialności za Kościół i całkowitego oddania się na służbę Bogu i ludziom. On nie tylko ten krzyż przyjął, ale i go pokochał. Tę łączność z krzyżem, to zespolenie z nim mogliśmy wielokrotnie obserwować, zwłaszcza w tych momentach braku sił, gdy papież wspierał się na nim i przytulał szukając w nim jakby umocnienia. Każdy z nas pełni w życiu wiele ról – małżonka, rodzica, sąsiada, pracownika. Za każdą z tych funkcji idą konkretne, codzienne obowiązki. To czy z należytą troską do nich podchodzimy oraz czy nie uchylamy się przed dźwiganiem trudów naszego życia jest miarą tego, na ile jesteśmy uczniami Chrystusa.

III. Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Pamiętny maj 1981 roku i zamach na Placu św. Piotra. Wkrótce potem równie pamiętna scena z więzienia, kiedy Jan Paweł II odwiedza zamachowca. Dla każdego z nas to niezwykła lekcja przebaczania. Wielokrotnie spotykają nas sytuacje, w których możemy uczyć się tej trudnej sztuki. Kto z nas nigdy nie został oszukany, upokorzony, wyśmiany, rozczarowany czyjąś postawą, albo skrzywdzony w inny sposób? Jednak krzywda, której nie potrafimy wybaczyć staje się jednocześnie naszym upadkiem. Jan Paweł II wybaczył swemu niedoszłemu mordercy. Chrystus wybaczył nam wszystko, a my? Czasem nie chcemy wybaczyć nawet drobnych przewinień. Podejmujesz walkę o to, aby nauczyć się wybaczać czy wolisz tkwić przygnieciony własnym poczuciem krzywdy?

IV.  Jezus spotyka Matkę swoją

TOTUS TUUS – Cały Twój Maryjo. Doskonale znamy te słowa. Dla Jana Pawła II były one nie tylko wybraną dewizą, ale przede wszystkim wyrażeniem ogromnego zaufania i oddania Maryi. Wcześnie osierocony przez swą ziemską matkę w Maryi szukał matczynego wsparcia i opieki. Do niej nieustannie się zwracał powierzając Jej swoje radości i troski. Maryja dla każdego z nas jest matką, choć my najczęściej przypominamy sobie o tym, że jesteśmy jej dziećmi w obliczu kryzysowych sytuacji. Tymczasem Ona jako matka chce towarzyszyć nam we wszystkich chwilach życia, także tych radosnych, albo tych po prostu zwyczajnych. Ona pragnie, aby każdy z nas mógł powiedzieć – jestem cały Twój Maryjo.

V.  Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

W trakcie pontyfikatu papieżowi pomagało wielu ludzi, bo sam nie zdołałby kierować Kościołem. Po jego śmierci wielu mówiło, że służba papieżowi prowadziła ich do osobistego uświęcenia. Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem i bycie blisko niego z pewnością było bodźcem do pracy nad sobą, ale w rzeczywistości każda pomoc skierowana ku jakiejkolwiek osobie jest służbą Chrystusowi. Nie da się być chrześcijaninem, nie da się kroczyć za Chrystusem nie dostrzegając po drodze innych ludzi z ich problemami i troskami. Każdy z nas musi być codziennie gotowy do służenia innym. Nie tylko tym których lubimy, nie tylko okazjonalnie, nie tylko z przymusu, ale zawsze, bo w każdym człowieku mieszka Chrystus, a służba Chrystusowi jest drogą do świętości.

VI.  Weronika ociera twarz Jezusowi

Wielokrotnie mogliśmy obserwować jak ludzie lgnęli do papieża, chcieli spojrzeć mu w oczy, dotknąć jego dłoni. Wyjątkowe były sytuacje, kiedy jakiemuś dziecku udało się dostać do Jana Pawła II, a on brał je na ręce i przytulał. Dzieci wyczuwały, że papież jest kimś bardzo bliskim. Tej spontaniczności dziecka potrzeba dziś każdemu z nas. Gdy dorastamy zaczynamy kalkulować co wypada, a co nie, co inni powiedzą, jak nas ocenią. Jednak wiary nie można przyjąć rozumowo, trzeba ją przyjąć swym sercem. Nie bójmy się postawy dziecięctwa duchowego, nie bójmy się zaufać Bogu, tak jak dziecko ufa bezgranicznie swemu ojcu i pamiętajmy, że poprzez modlitwę, Eucharystię czy spowiedź możemy przytulić się do naszego najlepszego Ojca i poczuć się bezpiecznie w Jego ramionach.

VII.  Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Przekonanie o własnej wyższej wartości i chęć dominacji często prowadzą nas do życiowych upadków. Prowadzimy burzliwe rozmowy o konfliktach w innych krajach, krytykujemy walki o władzę, obawiamy się o pokój na świecie, a tymczasem ani w naszych rodzinach, ani nawet w naszych sercach tego pokoju nie ma. Papież pokazał nam, że o pokoju nie wystarczy mówić, ale swym życiem trzeba o niego zabiegać. On rozmawiał z każdym. Na nikogo nie patrzył z góry, nie wyróżniał, ani nie potępiał. Na drodze ekumenizmu dążył do jedności chrześcijan, ale i wyznawcom innych religii zawsze okazywał szacunek. My także powinniśmy przestać wreszcie budować wokół siebie mury niezgody i obarczać się nawzajem ciężarem zawziętości i fałszywej dumy. Pierwszy wyciągnij rękę do zgody, bo budowanie pokoju na świecie trzeba zacząć od samego siebie.

VIII.  Jezus pociesza płaczące niewiasty

Papieskie pielgrzymki do Polski. Tłumy ludzi – głośne okrzyki i gromkie brawa. Radość i euforia. Kolejne rocznice – wyboru, śmierci, pobytu w naszym kraju. Kolorowe zdjęcia w gazetach, wspomnienia w telewizji. Wzruszenie i łzy. A na co dzień? Papież mówił do nas o Bożej miłości, o odwadze wiary, zaufaniu, moralności,  przebaczeniu. My najbardziej zapamiętaliśmy zdanie o wadowickich kremówkach. On całe życie wskazywał nam na  Boga – my poprzestajemy jedynie na nazywaniu jego imieniem kolejnych ulic, placów, szkół. Mówimy o sobie – pokolenie JP2, a jednocześnie nie umiemy się zdobyć po sięgnięcie do jego encyklik czy homilii choć są powszechnie dostępne. Czy oprócz emocji i wzruszeń zostało w nas cokolwiek z nauki Jana Pawła II?

IX. Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Natura ludzka jest słaba co sprawia, że ciągle popadamy w grzechy. Świadomość ta często wywołuje w nas zniechęcenie do podejmowania trudu pracy nad sobą. Jan Paweł II dał nam przykład, iż w życiu trzeba być wytrwałym w podążaniu za pierwotnie wybranym celem. W ostatnich latach jego pontyfikatu z różnych stron pojawiały się głosy, iż ze względu na stan zdrowia powinien zrezygnować z piastowanej funkcji. Mimo tych ataków nie porzucił swych obowiązków, bo uznał, że to Bóg zdecyduje kiedy jego misja dobiegnie końca. Tej wytrwałości i odwagi wiary powinniśmy uczyć się od papieża. To nic, że znowu popełnimy ten sam grzech, albo że ktoś wyśmieje nasze religijne praktyki. Trzeba zaufać Bogu, że ta nasza kamienista i pełna upadków droga prowadzi do właściwego celu i iść nią wbrew ludzkiej logice i podszeptom współczesnego świata.

X.  Jezus z szat obnażony

Proces beatyfikacyjny to czas, w którym życie kandydata na ołtarze zostaje wręcz prześwietlone, aby przekonać się, jaki naprawdę był dany człowiek. Po dokładnej analizie życia i postaci Jana Pawła II zdecydowano zaliczyć go w poczet błogosławionych, bo całe jego życie było spójne i we wszystkich sytuacjach - nie tylko publicznych, starał się zachować wierność Bogu. My czasem staramy się być dobrzy wtedy, gdy ktoś nas obserwuje. Wydaje nam się, że nasze złe myśli, słowa i zachowania nigdy nie wyjdą na jaw. Jednak wszystkie one zostaną kiedyś ujawnione. Nie dowiedzą się o nich inni ludzie, ale dostrzeże je Bóg. Jednak oprócz zła zobaczy On także szczerość żalu za grzechy, wielkość doświadczonych cierpień i okazane dobro. Czy ten bilans dobra i zła doprowadzi nas do chwały nieba?

XI.  Jezus do krzyża przybity

Chrystus, gdy przybito Go do krzyża choć pozornie nie mógł nic zrobić – zrobił najwięcej – zbawił człowieka. Jan Paweł II kiedy już prawie nie chodził i nie mówił dał nam jedną z najważniejszych lekcji. Tyle w naszym kraju jest ludzi chorych – starszych i niedołężnych, ale także umysłowo i niepełnosprawnie chorych dzieci. Coraz częściej pojawiają się głosy, że ich życie jest bezużyteczne i bezwartościowe i że są tylko obciążeniem dla innych. Niektórzy patrzą na ludzi chorych z obrzydzeniem, inni są zmieszani, a jeszcze inni odwracają wzrok, aby nie patrzeć wcale. A jednak Ci chorzy ludzie są nam – zdrowym - bardzo potrzebni, aby nas wyleczyć z egoizmu i wygodnictwa i nauczyć nas wrażliwości, bezinteresownej miłości i szacunku wobec każdego ludzkiego życia.

XII.  Jezus umiera na krzyżu

Papież Jan Paweł II miał piękną śmierć. W ostatnich chwilach nie był sam. Otaczali go najbliżsi, a pod jego oknem zgromadził się tłum ludzi, który wraz z całym światem modlił się w jego intencji. Odchodził spokojnie, pogodzony z tym co ma nastąpić. Słowa – „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca” świadczą nawet o pewnej tęsknocie i pragnieniu wkroczenia w to lepsze życie – życie wieczne, bo przecież on cały czas zmierzał właśnie do tego momentu – spotkania z Ojcem. Śmierć do każdego przychodzi niespodziewanie. Nagle albo po długiej chorobie, ale zawsze jako niewiadoma. Jedni umierają w samotności, inni otoczeni rodziną. Na to jak będzie z nami nie mamy wpływu. Ale od tego jak żyjemy i jakimi jesteśmy ludźmi zależy czy śmierć będzie dla nas chwilą ogromnego lęku czy też chwilą radosnego spotkania z Ojcem.

XIII.  Jezus z krzyża zdjęty

Każdy z nas jest przekonany, że Jan Paweł II jest święty. Już w czasie pogrzebu gromkie okrzyki i plakaty SANTO SUBITO czyli święty natychmiast wyrażały pragnienie nas wszystkich. Powstaje pytanie – i co z tego? Przez te ostatnie lata stale towarzyszyła nam modlitwa o beatyfikację Jana Pawła II. Powstawało wiele inicjatyw, które propagowały jego naukę. Czy po beatyfikacji pozostaną tylko wspomnienia i obchodzenie kolejnych rocznic? Może to jest dobry moment, aby uczynić sobie postanowienie – co ja mogę, chcę,  powinienem uczynić, aby nie zapomnieć nauki Jana Pawła II, ale aby ją szerzej poznawać i może wreszcie wprowadzić ją w swoje życie.

XIV.  Jezus do grobu złożony

W Kalwarii Zebrzydowskiej w 2002 roku Jan Paweł II powiedział słowa – „Nie ustawajcie w modlitwie, za życia mojego i po śmierci”. Papież wiedział, że modlitwa jest fundamentem. Jest podstawą właściwych relacji z Bogiem i z ludźmi. To ona porządkuje całe nasze życie. Choć wydaje się to oczywiste, to jednak wciąż na nowo trzeba nam o potrzebie modlitwy przypominać. Dla nas jest ona często koniecznością, obowiązkiem, rutyną a powinna być prawdziwym spotkaniem z Ojcem, rozmową dwojga przyjaciół, pragnieniem wypływającym z głębi serca. To nie rezultat modlitwy jest ważny, nie to czy my jesteśmy z niej zadowoleni, ale sam trud systematycznej modlitwy pomaga nam się uświęcić. Jan Paweł II mówił, że wezwanie do modlitwy jest jego najistotniejszym orędziem. Niech więc to wezwanie wybrzmiewające już teraz z okna domu Ojca będzie przez nas słyszalne i realizowane.

ZAKOŃCZENIE

Boże dziękujemy Ci za Jana Pawła II. Prosimy Cię, abyśmy nie zmarnowali daru, jakim było jego życie i wciąż na nowo czerpali z bogactwa jego nauki. Pomóż nam  naśladować go i tak, jak on być wiernymi Chrystusowi zawsze i do końca. Daj nam siłę, wytrwałość i wiarę w to, że nawet jeśli nasze życie jest drogą krzyżową pełną cierpienia, przeciwności i trudów, to idąc nią razem z Chrystusem dojdziemy do chwały nieba.

 

 

Droga Krzyżowa (2) z Janem Pawłem II

 

Stacja I

Pan Jezus na śmierć skazany

"Oto Człowiek!" (J 19, 5). Te słowa wypowiedział Piłat, wskazując na ubiczowanego Jezusa.

Cierpienie wplotło się w życie Jana Pawła II na rozmaite sposoby: był tym, który objaśniał sens cierpienia, służył chorym i kochał ludzi dotkniętych różnorakimi strapieniami, ale przede wszystkim był tym, który sam całym swym życiem wielokrotnie doświadczył bólu i cierpienia. Nigdy nie zapomnimy widoku jego trzęsących się rąk, jego słabnącego z każdym dniem głosu, a wreszcie jego bezsilności, gdy chciał, a nie mógł już do nas przemówić. Papież nie wstydził się cierpieć na oczach całego świata. Wszyscy byliśmy świadkami jak: Bóg zginał go do ziemi. Ofiara doskonała. I to właśnie on pokazał, jak wielką wartość ma starość, cierpienie i śmierć. Pozwolił, by wszyscy patrzyli na jego cierpienie. Otworzył Watykan i był z ludźmi nawet wtedy, kiedy już ani słowa nie mógł wypowiedzieć (Anna, Wadowice).

Dlatego też stał się Ojciec Święty prawdziwym znakiem sprzeciwu w tym świecie, który tak często odrzuca cierpienie, sztucznie uśmierza ból i odwraca się od starości, brzydoty i niemocy. Papież wołał: Nie zapominajcie o chorych i starcach (...). Oni uwypuklają ważną prawdę (...). Uczą nas, że słabość jest twórczą częścią ludzkiego życia, i że cierpienie może być przyjęte bez zatracenia godności. Żadna choroba, żadne uszkodzenie, żadna ułomność nie mogą nigdy pozbawić was waszej godności jako dzieci Bożych, jako braci i sióstr Chrystusa (przemówienie do chorych,1982).

Módlmy się.

Chryste wyśmiany i bity, naucz nas szanować godność każdego człowieka, a szczególnie człowieka dotkniętego cierpieniem.

 

Stacja II

Pan Jezus bierze Krzyż na swoje ramiona

Ewangelista mówi o Chrystusie: "On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby" (Mt 8, 17).

Jan Paweł II nie tylko dawał nam przykład tego, jak należy przyjmować każdy krzyż, ale też przez całe życie głosił Ewangelię cierpienia, która miała za zadanie objaśnić sens i cel bólu, nieodłącznie towarzyszącego ziemskiej wędrówce człowieka. Takie oto słowa wypowiadał Papież do chorych: Chciałbym mówić do was - do każdego osobno - o Jezusie Chrystusie, o Tym, który wziął na siebie wszelkie ludzkie cierpienie, aby przynieść zbawienie całemu światu. Bóg was miłuje jako swoje uprzywilejowane dzieci. Jesteście w szczególny sposób moimi braćmi i siostrami z dwóch powodów; ze względu na miłość do Chrystusa, która nas jednoczy, a w szczególności dlatego, że macie głęboki udział w tajemnicy Krzyża i Odkupienia Jezusowego. Dziękuję wam za cierpienia, które nosicie w ciele i w sercu. Dziękuję za wasz przykład przyjmowania ich, cierpliwości i zjednoczenia z cierpiącym Chrystusem (USA, homilia,1979).

Ojciec Święty chciał wszystkim nam w świetle Krzyża ukazać wartość naszych codziennych zmagań z życiem: Krzyż Chrystusa jest najdoskonalszym objaśnieniem sensu cierpienia oraz jego wartości w życiu i historii… Krzyż jest wezwaniem do odpowiedzi miłością na miłość. Nie zawsze jesteśmy w stanie znaleźć w planach Bożych odpowiedź na pytanie, dlaczego cierpienie znaczy drogę naszego życia. Dzięki jednak wierze możemy osiągnąć pewność, że chodzi tu o plan miłości, w którym cała ogromna gama krzyży, małych i dużych, zmierza do całkowitego złączenia się w jedynym Krzyżu (audiencja, 1983).

Módlmy się.

Jezu, który bierzesz na ramiona Krzyż, pomóż nam przekraczać nasze ludzkie cierpienie i dostrzegać w nim Twój zbawczy plan.

 

Stacja III

Pan Jezus upada po raz pierwszy

"W jego ranach jest nasze zdrowie" (Iz 53, 5) - tak o zbawczej mocy cierpienia pisał prorok Izajasz.

Cały świat zadrżał w pamiętny dzień 13 maja 1981 roku, kiedy kula zamachowca przeszyła ciało Ojca Świętego. Nastały wówczas długie i trudne dni walki o życie. Posłuchajmy wspomnień tego, który wówczas był najbliżej Papieża - ówczesnego sekretarza papieskiego, a obecnego arcybiskupa Krakowa, ks. Stanisława Dziwisza: Tajemnicą w wymiarze Bożym jest całe to dramatyczne wydarzenie, które mocno nadwyrężyło zdrowie i siły Ojca Świętego, a równocześnie nie pozostało bez wpływu na kształt i owocność jego apostolskiej posługi w Kościele i świecie. Pamiętam, że w pewnej rozmowie Ojciec Święty wyznał: "To była wielka łaska Boża". (...) Myślę - pisze dalej abp Stanisław Dziwisz - że może trzeba było tej krwi na placu św. Piotra, w miejscu męczeństwa pierwszych chrześcijan. (...) Niewątpliwie pierwszym owocem tej krwi było zjednoczenie całego Kościoła w wielkiej modlitwie o ocalenie Papieża. W kolejnych dniach w katedrach, kościołach i kaplicach świata organizowano Msze Święte i modlitwy w jego intencji. Sam Ojciec Święty tak o tym mówił: "Trudno mi o tym nie myśleć bez wzruszenia. Bez głębokiej wdzięczności dla wszystkich. Dla tych, którzy w dniu 13 maja zgromadzili się na modlitwie. Dla tych, którzy na niej trwali przez cały ten czas. Jestem wdzięczny Chrystusowi Panu i Duchowi Świętemu, który poprzez wydarzenie, jakie miało miejsce na Placu św. Piotra natchnął tyle serc do wspólnej modlitwy" (abp S. Dziwisz, Dotknąłem tej tajemnicy).

Módlmy się.

Chryste poraniony i omdlewający, spraw, abyśmy nawet w największych tragediach potrafili odczytywać prawdę o zbawczym sensie cierpienia.

 

Stacja IV

Chrystus spotyka swoją Matkę

Maryja na Drodze Krzyżowej głęboko cierpi, ale nie przestaje powtarzać słów: "Oto Ja służebnica Pańska" (Łk 1, 38).

Po zamachu cudownie ocalony Jan Paweł II wyznał: Stałem się na nowo dłużnikiem Najświętszej Dziewicy. Czyż mogę zapomnieć, że wydarzenie na placu św. Piotra miało miejsce w tym dniu i o tej godzinie, kiedy od sześćdziesięciu z górą lat wspomina się w portugalskiej Fatimie pierwsze pojawienie się Matki Chrystusa ubogim wiejskim dzieciom? Wszak we wszystkim, co mnie w tym właśnie dniu spotkało, odczułem ową niezwykłą macierzyńską troskę i opiekę, która okazała się mocniejsza od śmiercionośnej kuli (audiencja generalna, 1981). Wdzięczność Jana Pawła II znalazła swój wyraz w ufnym akcie ofiary: Totus Tuus, Maria! Pierwsze źródło tego zawierzenia wskazuje nam ks. abp Stanisław Dziwisz: Czy jest dziełem przypadku, że ten człowiek (...) urodził się i został ochrzczony w parafii Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny? To przecież Ona stała się dla Niego wzorem, pierwszym przewodnikiem po drogach wiary i służby. (...) Maryja od samego początku współpracowała czynnie w dziele zbawienia. Dała swoje przyzwolenie, wypowiedziała swoje: fiat - "Oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego". (...) Ofiarowała się bez reszty Panu, by mógł się posłużyć Jej wolnością i miłością do urzeczywistnienia swoich planów. W takiej szkole, w maryjnej "szkole ofiarowania" wzrastał przyszły Papież. (...) Od Niej uczył się, jak ofiarować każdy dzień życia Bogu, jak odnieść każdą decyzję, każdy uczynek, każde słowo do Boga jako źródła i celu ludzkiego życia (kazanie abp. S. Dziwisza w Wadowicach, 2005).

Módlmy się.

Chryste stający twarzą w twarz z Matką w godzinie największej boleści, prosimy Cię przez Jej wstawiennictwo o umiejętność czynienia ofiary z naszego życia.

 

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga Chrystusowi dźwigać Krzyż

"Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien" (Mt 10, 38). Te słowa Chrystusa stawiają nas przed pytaniem: jak to możliwe, że zwykły człowiek, taki jak Szymon z Cyreny, taki jak my, może stać się uczestnikiem zbawczego dzieła samego Boga?

Dla Ojca Świętego dni po zamachu były czasem najbardziej bezpośredniego zetknięcia się z Tajemnicą Krzyża i cierpienia. Doświadczył wtedy najpełniej prawdy o tym, iż: Wszyscy cierpiący raz na zawsze zostali wezwani, aby stali się "uczestnikami cierpień Chrystusowych" (1 P 4, 13), aby "dopełniać" cierpieniem swoim "braki udręk Chrystusa" (Kol 1, 24), (Salvifici doloris, 30).

Kilka lat później Jan Paweł II mógł napisać: Cierpienie Chrystusa stworzyło dobro Odkupienia świata. To dobro samo w sobie jest niewyczerpalne i nieskończone. Żaden człowiek niczego nie może dodać do dobra Odkupienia. Równocześnie jednak, w tajemnicy Kościoła jako swojego Ciała, Chrystus niejako otworzył własne odkupieńcze cierpienie na każde cierpienie człowieka. O ile człowiek staje się uczestnikiem cierpień Chrystusa - w jakimkolwiek miejscu świata i czasie historii - na swój sposób dopełnia to cierpienie, przez które Chrystus dokonał Odkupienia świata.

Czy to znaczy, że Odkupienie dokonane przez Chrystusa jest niepełne? Nie. To znaczy tylko, że Odkupienie, dokonane mocą zadośćczyniącej miłości, jest stale otwarte na każdą miłość, która wyraża się w ludzkim cierpieniu. W tym wymiarze - w wymiarze miłości - Odkupienie, które do końca się dokonało, stale się niejako od nowa dokonuje (Salvifici doloris, 24).

Módlmy się.

Chryste pozwalający Szymonowi nieść swój Krzyż, pomóż nam dostrzegać krzyże naszych bliźnich i przyjmować je na siebie jako dar i największą godność.

 

Stacja VI

Weronika ociera twarz Chrystusowi

"Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na niego popatrzeć" (Iz 53, 2-3). Jednak Weronika potrafiła dostrzec w Chrystusie człowieka potrzebującego, a nie skazańca, którym się gardzi.

Ojciec Święty przez całe życie przygarniał cierpiących, brał na ręce chore dzieci, szedł do chromych, niewidomych, upośledzonych. Mówił: Dotykam w milczeniu waszych rąk, jako znak jedności i umocnienia (homilia w katedrze w Münster, 01.05.1987). Chciał być tam, gdzie ból, łzy i rozpacz. Nie był mu obojętny los żadnego niewinnie cierpiącego człowieka ani uciskanego narodu. Uczył: Zasadnicze w perspektywie życia wiecznego każdego człowieka jest to, aby (...) zatrzymał się" przy cierpieniu swego bliźniego, ażeby nim się wzruszył, ażeby wreszcie udzielił pomocy. W mesjańskim programie Chrystusa, który jest zarazem programem królestwa Bożego, cierpienie jest na świecie po to, aby wyzwalało miłość, ażeby rodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w "cywilizację miłości" (Salvifici doloris, 30).

Później powiedziano o Janie Pawle II: Nie był nauczycielem jedynie, który poucza; był świadkiem, który sam przeszedł drogę, którą wskazywał innym, bowiem wiedział, w jaki sposób można zaradzić ludzkiemu lękowi. Nie wystarczy tylko powiedzieć "nie lękajcie się"; On wiedział, że odpowiedzią na ludzki lęk jest dobro, ale dobro świadczone, bowiem dobro nie ma swojej twarzy; dobro ma twarz człowieka, które je czyni i dobro miało Jego twarz; twarz naznaczoną śmiechem, jak wtedy, gdy w Wadowicach mówił o kremówkach i twarz naznaczoną bólem, gdy zmagał się ze swoim głosem, aby udzielić błogosławieństwa - Urbi et Orbi w ostatnią Wielkanoc (J.A. Kłoczowski OP, homilia, 2005).

Módlmy się.

Chryste sponiewierany na oczach tłumu, prosimy Cię, abyśmy potrafili w każdym człowieku cierpiącym dostrzec najpiękniejszą ludzką twarz.

 

Stacja VII

Pan Jezus upada po raz drugi

"Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich" (Iz 53, 6).

Wielką udręką Ojca Świętego było cierpienie urzeczywistniające się w świecie za sprawą wojen, terroryzmu, totalitaryzmów i innych okrucieństw, których człowiek dopuszcza się względem drugiego człowieka. Nieustannie modlił się o pokój i przy okazji wielu rozważań wzywał ludzkość do opamiętania. Jednoczył się z ofiarami i prześladowanymi: Jak Maryja u stóp Krzyża (por. J 19, 25) pragnę stanąć na Kalwarii tak wielu moich braci i sióstr, udręczonych bratobójczymi wojnami, złożonych niemocą w szpitalach i okrytych żałobą po śmierci swych bliskich, którzy padli ofiarą przemocy, by przez macierzyńskie wstawiennictwo Dziewicy prosić o dar pokoju oraz o duchowe i fizyczne umocnienie ludzi chorych i cierpiących (Orędzie na II Światowy Dzień Chorego, 1994).

Jan Paweł II apelował: U progu trzeciego tysiąclecia pokój jest niestety nadal odległy. Ci jednak, którzy z otwartym sercem słuchają Ewangelii, muszą nieustannie przypominać sobie samym i innym o obowiązku przebaczenia i pojednania. Są powołani, wraz z chorymi całego świata, aby na ołtarzu codziennej pokornej modlitwy składać ofiarę cierpienia, którą Chrystus przyjął jako środek odkupienia i zbawienia ludzkości. Źródłem pokoju jest Krzyż Chrystusa, w którym wszyscy zostaliśmy zbawieni. Chrześcijanin, powołany do jedności z Chrystusem i do tego, by cierpieć jak Chrystus, przez przyjęcie cierpienia i złożenie go w darze ukazuje twórczą moc Krzyża. Jeśli bowiem wojna i podziały są owocem przemocy i grzechu, pokój jest owocem sprawiedliwości i miłości, które sięgają szczytu w wielkodusznej ofierze własnego cierpienia (Orędzie na III Światowy Dzień Chorego, 1995).

Módlmy się.

Chryste przygnieciony cierpieniem ponad siły, chroń świat przed dramatem wojny.

 

Stacja VIII

Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

"Jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?" (Łk 23, 31) - oto słowa, które skierował Jezus do płaczących nad Nim niewiast jerozolimskich.

Płakaliśmy, kiedy umierał Ojciec Święty. Czy płakaliśmy nad nim, czy nad nami, którzyśmy jego słów nie chcieli słuchać? Czy też płakaliśmy, bo wydawało nam się, że zostajemy sami? Posłuchajmy jednego ze świadectw tamtych dni: Nagle, po tych latach, pokochałam tego wspaniałego człowieka, nagle dotarło do mnie, że Jego słowa były skierowane także do mojego serca. I równie szybko jak uczucie miłości, przyszła gorzka, ale prawdziwa, świadomość, że ten wyjątkowy pontyfikat już się kończy.

Jakże ciężkie i bolesne były wtedy łzy wylewane nie nad Ojcem Świętym, lecz nad sobą. Nie płakałam nad Jego losem. Płakałam nad swoim życiem i postępowaniem. Chciałam tymi łzami zmyć z siebie ignorancję, egoizm, zapatrzenie w świat. Chciałam oczyścić się z brudów życia, jakie prowadziłam do tej pory. Jakże ciężkie było moje milczenie, kiedy nie mogłam opowiedzieć o swoich przeżyciach związanych z Jego osobą - nie mogłam, bo ich nie miałam. Jakże ciężka była nieznajomość Jego życia, Jego twórczości. Jednak jak dla Karola Wojtyły 85 lat temu wszystko się zaczęło w Wadowicach, tak dla mnie wszystko się zaczęło przy Jego trumnie (Oliwia, Wadowice).

Módlmy się.

Chryste, który na swej Drodze Krzyżowej nie przestajesz być Pocieszycielem, udziel nam daru prawdziwego, oczyszczającego żalu i szczerych łez.

 

Stacja IX

Pan Jezus upada po raz trzeci

"Ojcze jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie" (Łk 22, 42-43) - tymi słowami modlił się Chrystus w Ogrodzie Getsemani. Zanim wszedł na Drogę Krzyżową, musiał pokonać Kalwarię duszy.

Widzimy wyraźnie jak całe życie Jana Pawła II naznaczone było cierpieniem. Często jednak zapominamy o tym jego wymiarze, jakim było cierpienie wewnętrzne, lęk i samotność. On sam tak o nim pisał: Zwłaszcza ludzie doznający cierpień moralnych, które mogłyby się wydawać absurdalne, odnajdują w cierpieniach moralnych Jezusa sens własnych doświadczeń i wraz z nim przekraczają próg Getsemani. W nim znajdują siłę, by zaakceptować ból ze świętym poddaniem się i z ufnym posłuszeństwem woli Ojca (audiencja generalna, 1994).

Jakże często, nie potrafiąc unieść tych cierpień, popadamy w grzech. Cierpienie wewnętrzne, choć często niewidoczne dla oczu świadków, bywa tak intensywne, że ciśnie na usta słowa: "Zabierz ode mnie ten kielich!". Ile razy Ojciec Święty mógł wypowiedzieć te słowa na modlitwie? Jednak one nigdy nie były ostatnimi słowami. Ostatnim słowem była wola Ojca. A wolą Ojca jest, byśmy ponieśli swój krzyż do końca, byśmy swym życiem dopełnili misji. Ojciec Święty znalazł w Bogu siłę, by do ostatniego swego dnia przemawiać do nas. Dzięki temu zostawił nam przykład najpiękniejszej śmierci, gdyż nawet w śmierci nie przestał być darem dla świata.

Módlmy się.

Chryste posłuszny woli Ojca do końca, do ostatniego upadku, do szczytu Golgoty, daj nam siłę, abyśmy umieli do końca wypełnić Bożą wolę względem nas.

 

Stacja X

Pan Jezus z szat obnażony

Poranione ciało Chrystusa było obrazem boleści. Pisze prorok Izajasz: "Od stopy nogi do szczytu głowy nie ma w nim części nietkniętej: rany i sińce i opuchnięte pręgi, nie opatrzone ani przewiązane, ni złagodzone oliwą" (Iz 1, 6).

I my widzieliśmy Ojca Świętego jak gdyby obnażonego w swoim cierpieniu. Uczestniczyliśmy w śmierci, która była najpiękniejsza na świecie, bardzo świadoma, bardzo autentyczna - Papież umierał jako stary, schorowany, zniedołężniały człowiek, który już nawet nie może mówić. Nieładny, z grymasem bólu na twarzy, nie do pokazywania... tak jak Pan Jezus na końcu opluty, zakrwawiony i znieważony... (o. W. Ziółek SJ).

W Niedzielę Palmową Jan Paweł II po raz pierwszy nie odprawił Mszy świętej. Udzielił jedynie błogosławieństwa z okna. Nie panował już nad ręką, w której trzymał gałązkę oliwną. Był to uderzający obraz autentycznej bezsilności. Napisane przez niego słowo odczytał abp Sandri: Dzisiaj powiadam wam: kontynuujcie niezmordowanie rozpoczęty marsz, ażeby być wszędzie świadkami chwalebnego Krzyża Chrystusa. Nie lękajcie się!

Bez wątpienia Wielki Tydzień tamtego roku był Wielkim Tygodniem Ojca Świętego. Kiedy w środę ukazał się na krótką chwilę w watykańskim oknie, ujrzeliśmy prawdziwie cierpiącego człowieka: przymknięte oczy, twarz wykrzywiona w grymasie bólu, ciężki oddech. Kardynał Pio Laghi powiedział wówczas: Tegoroczny Wielki Tydzień jest dla Papieża faktycznie tygodniem ofiary, przeżywa go w męce.

Módlmy się.

Chryste, obnażony przed śmiercią, by mógł się ukazać ogrom Twojego cierpienia, prosimy Cię o dar wrażliwości oraz autentycznego współczucia dla tych, którzy cierpią.

 

Stacja XI

Pan Jezus przybity do Krzyża

"A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32) - mówi Chrystus.

W miarę postępowania choroby, życie Ojca Świętego coraz bardziej stawało się krzyżem. Wzruszający był obraz, gdy odprawiał On Anioł Pański, nie mogąc już przemawiać do wiernych. Dziennikarze relacjonujący to zdarzenie pisali: Zaskakująca rozmowa odbyła się między Papieżem i wiernymi. Jan Paweł II pobłogosławił kilka razy tych, którzy go oklaskiwali; przemawiał wzrokiem, tymi oczyma, które docierają w głąb człowieka i pozostawiają podstawowe słowa. A na pełne wzruszenia, radosne i niekończące się pozdrowienia odpowiedział - jakby prosił o wybaczenie - dotknięciem ręką gardła (M. Agnes, "L\'Osservatore Romano"). Z punktu widzenia wiary pisze on teraz swój najważniejszy dokument, w tych warunkach, w tej chorobie. Praktycznie bowiem Papież jest na krzyżu (V. Messori).

Później, będąc już na łożu śmierci, Ojciec Święty nadal kontynuował swoje przesłanie do nas. Jego ostatnie błogosławieństwo, wyczytane z ruchów warg, brzmiało: Szukałem Was, a teraz przyszliście do mnie i bardzo Wam za to dziękuję.

Do końca pragnął "przyciągnąć wszystkich do Chrystusa". On, który przez całe życie szukał ludzi, w szczególny sposób tych odrzuconych i wyśmianych przez społeczeństwo, nękanych chorobą i kalectwem. On, który dawał przykład, że przed cierpieniem trzeba uklęknąć. I nauczył nas tego, bo kiedy On sam cierpiał i umierał, cały świat przyszedł do Niego, zjednoczony w modlitwie.

Módlmy się.

Chryste wywyższony nad ziemię, jednocz nas zawsze w znaku Twojego Krzyża.

 

 

Stacja XII

Pan Jezus umiera na Krzyżu

"Wykonało się!" (J 19, 30). To ostatnie słowa, które Jezus wypowiedział przed śmiercią.

Stojąc pod Krzyżem, przed Tajemnicą naszego Odkupienia, posłuchajmy raz jeszcze słów Ojca Świętego: Świętość i prawda tego, czego Jezus nauczał i co czynił w doczesnym życiu, osiągnęły punkt szczytowy na Krzyżu. Wypowiedziane wówczas przez niego słowa są Jego najbardziej wzniosłym i zarazem ostatecznym orędziem, równocześnie zaś potwierdzeniem świętości życia zamykającego się całkowitym darem z siebie w akcie posłuszeństwa woli Ojca dla zbawienia świat (Katechezy o Jezusie Chrystusie, 84).

Arcybiskup Stanisław Dziwisz tak opowiada o ostatnich chwilach życia Jana Pawła II: "Po południu 2 kwietnia stan pogarszał się z minuty na minutę i lekarze rozważali możliwość zastosowania nowego leczenia. W pewnej chwili Papież, który najwyraźniej był przytomny i zrozumiał sens ich zamiarów, dał nam znak, że nadeszła wyczekiwana od zawsze godzina i z trudem, ale w sposób zrozumiały, powiedział: "Pozwólcie mi iść do domu". W tej samej chwili zrozumiałem, że kończyło się jego ziemskie życie i zaczynał się dla niego czas innej, równie ważnej misji".

Pozwólcie mi odejść do domu Ojca - to ostatnie słowa Jana Pawła II przed śmiercią. Modlił się niemal do ostatniej chwili. Na koniec wyrzekł: Amen. To było jego: Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego. O godzinie 21.37 Ojciec Święty "zasnął w Panu".

Módlmy się.

Chryste, który umierając oddałeś się Ojcu, spraw, aby Twoja śmierć mogła wydać w nas owoc świętego życia.

 

Stacja XIII

Jezus zdjęty z Krzyża i złożony w ramionach Matki

Maryja trzymająca ciało swojego Syna, Mater Dolorosa, to obraz miłości przekraczającej granice życia i śmierci. "Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" (Łk 1, 27).

Karol Wojtyła w dramacie pt. Hiob zawarł takie słowa: Tyś dał, Tyś wziął, Twoja jest wola i Twoja jest moc. /Niech będzie Imię Twe błogosławione. /Jako się Tobie podobało, /Tak się i stało - /Tyś dał, Tyś wziął - /Twoja jest Wola i Twoja jest Moc (K. Wojtyła, Hiob).

Po odejściu Jana Pawła II przyszedł czas nie na rozpacz, ale na wdzięczność. Nie na żałobę, ale na miłość silniejszą od śmierci. Wszak jego miłość pozostała z nami. Dlatego na czerni żałoby musiała zakwitnąć biel ufności i wdzięczności (o. W. Ziółek SJ).

Na ten znak nosiliśmy białe wstążeczki. 7 kwietnia szliśmy w Białych Marszach, by jeszcze raz uświadomić sobie, że jest za co dziękować: 27 lat Wielkiego Pontyfikatu.

Umarł w pierwszą sobotę miesiąca, dzień, w którym czcimy Matkę Najświętszą; i umarł na kilka godzin przed rozpoczęciem się Niedzieli Miłosierdzia. Bardzo wielu odczytuje to jako znak proroczy. Bóg wybrał dla Niego ten moment, w którym Go przyjął do siebie, aby potwierdzić Jego wielkie przesłanie - głoszenie światu, targanemu nienawiścią i przemocą, głoszenie Boga miłosiernego i nadziei, która z tego płynie i wynika.

Wszyscy jesteśmy i czujemy się mali wobec majestatu tej śmierci, ale przyjmijmy ją właśnie tak. Majestat - majestat przejścia z tego życia do domu Ojca, i dziękujmy Bogu za to wszystko dobro, które On zasiał w sercu każdego z nas. A jakie dobro? - to każdy rozeznaje w swoim sercu, w swoim umyśle... (J.A. Kłoczowski OP, 2005).

Módlmy się.

Maryjo, przygarniająca ciało Syna, ucz nas miłości silniejszej od śmierci.

 

Stacja XIV

Chrystus złożony do grobu

"Nadzieja nasza pełna jest nieśmiertelności" (Mdr 2, 23) - te słowa z Księgi Mądrości nabierają szczególnej wymowy w obliczu śmierci.

Przesłaniem chrześcijańskiej nadziei są słowa Ojca Świętego, wypowiedziane w Ziemi Świętej: Grób w Kościele Grobu Świętego jest pusty. Jest on cichym świadectwem centralnego wydarzenia historii ludzkiej: Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przez niemal dwa tysiące lat ten pusty grób jest świadectwem zwycięstwa Życia nad śmiercią. (...) Zachęcam wszystkich członków Kościoła, by odnowili swe posłuszeństwo nakazowi naszego Pana, aby zanieść Ewangelię na wszystkie krańce ziemi. (...) Istnieje wielka potrzeba, aby głosić ze szczytu dachów, że "Bóg tak umiłował świat, że wydał swego jedynego Syna, aby ktokolwiek wierzy w Niego nie umarł, ale miał życie wieczne" (Jerozolima, 2000). Ostatnie słowo Boga w sprawie ludzkiego losu, to nie śmierć, lecz życie; nie rozpacz, lecz nadzieja (Orędzie wielkanocne, 1986).

O tej samej nadziei mówił nam wiatr, który w dniu pogrzebu Jana Pawła II owiewał trumnę z symbolem "Totus Tuus", przewracał karty Księgi leżącej na niej, targał szkarłatne szaty kardynałów, ogarniał tłum na placu świętego Piotra i na wszystkich placach Rzymu, rozpinał nad głowami mnóstwo biało-czerwonych flag, obok transparentów "Subito Santo", a wreszcie owiewał nasze twarze. Jak powiew Ewangelii, której słowa on rozsiał po całej ziemi. Jak powiew Ducha. Jak widomy znak nawrócenia. To ono było najwspanialszym owocem tych dni: budziły się ludzkie sumienia, budziła się miłość.

Módlmy się.

Chryste, który umarłeś, by dać nam nowe życie, spraw, abyśmy umieli być dla świata znakami chrześcijańskiej nadziei.

Źródło: http://www.vicariatusurbis.org/

 

Droga Krzyżowa (3) z Janem Pawłem II

WSTĘP

Dzisiaj chcemy przeżyć Drogę Krzyżową z papieżem Janem Pawłem II. Przeżyjmy tę Drogę Krzyżową mając w pamięci papieża niewstydzącego się krzyża swej choroby i starości. Papieża, tak bardzo godnego Jezusa, bo dźwigającego na oczach całego świata krzyż swej choroby, starości, zmagania się słabego ciała.

Jezu, zapraszający nas wszystkich do pójścia Twoimi śladami po Drodze Krzyżowej, Chryste tak mocny w swojej słabości, bądź błogosławiony za każdy krok papieża, za każdy gest jego wyciągniętej ręki. Bądź błogosławiony za jego zużyte w Twojej służbie nogi, które przemierzyły z Ewangelią cały świat. Bądź błogosławiony za jego dłonie, które uścisnęły miliony ludzkich rąk. Przyjmij jego cierpienie – cierpienie człowieka, nie mogącego się utrzymać na swoich nogach, przyjmij jego drżące ręce, które błogosławiły świat w Imię Chrystusa. Niech ci, którzy zabłądzili na drogach życia i idą na oślep, gdzie ich same nogi niosą, przypatrzą się baczniej swoim krokom. Niech postawią sobie pytanie, dokąd zmierzają. Niech ci, którzy zaplątali się w dzieła rąk swoich, przypatrzą się dobrze swoim rękom, do czego im one służą. Niech świat i Kościół wsłucha się w najbardziej wymowną i przekonywującą katechezę papieża ogłoszoną milczeniem, całkowicie wyeksploatowanym ciałem, w służbie Bogu i człowiekowi. Niech wielomówstwo świata zamilknie wobec takiego świadectwa. Chryste cierpiący w Janie Pawle II przemów dzisiaj do nas na tej Drodze Krzyżowej.

STACJA I

Wyrok śmierci

Chrystusie osądzony tyle razy w ciągu wieków, a dzisiaj sądzony w nauczaniu papieża, nauczaniu odrzucanym jako nieżyciowe, niepostępowe, wręcz niesłużące człowiekowi. Nie pozwól nam stawać po stronie koniunktury, wybierającej „Barabasza”; nie daj nam opowiadać się po stronie racji władzy tchórzliwej i oportunistycznej, takiej jak Piłat, i nie dozwól byśmy byli po stronie większości tzn. populistycznych i modnych haseł. Daj nam stawać po stronie samotnej prawdy, tej, która nie lubi rozgłosu i potrzebuje hałaśliwej reklamy. Prawda narzuca się siłą samej prawdy! Nie trzeba jej agitatorów, lecz świadków. Wierność prawdzie kosztuje, musi boleć, ale przez to sprawdza się autentyczność naszego społeczeństwa.

Daj nam Jezu przyjmować, za przykładem Ojca Świętego, owo skazanie na przerastanie samego siebie, by przyjąć trudną prawdę Twoją „twardą mowę” (J 6, 60) – abyśmy umieli przerastać siebie, zwłaszcza w chwilach cierpienia za samotną prawdę, przegrywającą w sondażach opinii publicznej i będącą w mniejszości. „Nie trzeba kłaniać się okolicznościom, ani prawdom kazać, by za drzwiami stały” – wskazywał C. K. Norwid.

STACJA II

Brzemię krzyża

W dniu 16 października 1978 roku o godz. 18.18, kardynał Wojtyła zapytany, czy przyjmuje wybór powiedział: „w posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła – świadom wszelkich trudności – przyjmuję”. Jezu, biorący krzyż na swoje ramiona w papieżu Janie Pawle II, dźwigający ten krzyż; jak bardzo jasno widać po czasie sens tej jego decyzji dla Kościoła, świata, Polski. Pamiętamy, że ani na moment nie wypuścił on tego krzyża ze swej ręki. Oparty na Krzyżu swojego pastorału i z krzyżem zawieszonym na swojej piersi przemierzył świat. Jeszcze bardziej z niewidzialnym Krzyżem tylu cierpień noszonych w swoim sercu, szedł za Tobą, by nie tyle tłumaczyć sens cierpienia, co za Twoim przykładem być przy człowieku cierpiącym, człowieku dźwigającym krzyż swojej choroby, samotności, kalectwa, odrzucenia.

„Bóg nie zdejmuje ciężarów; wzmacnia tylko plecy”. Dziękujemy Ci Boże za mocne barki papieża dźwigającego krzyż swój i Kościoła, który wytrwale niósł, aż do końca swojej Drogi Krzyżowej”.

 

STACJA III

Pierwszy upadek

Nie wierzono, że jest to możliwe! Ciemne ośrodki zła porwały się na bezbronnego papieża. Stało się! 13 maja 1981 r. papież upadł pod ciężarem nienawiści światowej zmowy – osi zła, która do tej pory tchórzliwie ukrywa swoje imiona. Ten zamach odbił się na zdrowiu Ojca świętego. Odcisnął na jego organizmie swoistego rodzaju stygmaty. A stało się to tuż po tym, jak tulił do serca małe dziecko. Konfrontacja nienawiści z ciemnym światem zbrodni! Papież upadając wpadł w ramiona Jezusa, który podniósł go i kazał iść za sobą dalej.

Chrystusie, upadający na oczach przerażonego świata, w osobie słaniającego się Jana Pawła II po trafieniu go kulą przez zamachowca, daj nam odczytać tę głęboką teologię upadku, który ujawnił moralną wielkość papieża - jego duchową dojrzałość, aż od przebaczenia swojemu niedoszłemu zabójcy. Niech nasze powstawanie z upadków ujawnia naszą rzeczywistą wielkość i dojrzałość.

STACJA IV

Oko w oko z Matką

Maryjo, obecna na Drodze Krzyżowej swojego Syna, obecna na drodze Piotra naszych czasów, tego, który Ci powiedział: „Totus tuus". Wiemy, że w każdym calu był i jest on Twój – bo w każdym calu jest Twojego Syna. Jeszcze raz to potwierdził w tych dniach, gdy po ostatniej operacji, nie mogąc mówić, napisał, „Cały Twój”. Wierzymy, że cud Twojego Niepokalanego Serca ocalił go z zamachu, zadziwiając nawet zbrodniarza, skutecznością Twojej miłości. Wiemy, żeś go, bezbronnego w swoim cierpieniu, chroniła przed tyloma ciekawskimi i złośliwymi uwagami, artykułami prasowymi, reportażami telewizyjnymi, które proponowały mu zakończenie Drogi Krzyżowej w połowie. Wiemy, że jesteś silniejsza niż najsprawniejszy język wroga, niż najwytrawniejsze pióro człowieka złośliwego, żądnego sensacji. Dlatego, dziękujemy Ci Panno w boleści wierna, żeś nam go tak skutecznie ochraniała.

STACJA V

Szymon współpracownik

Jezu wspomożony przez Cyrenejczyka, dziękujemy Ci za wszystkich „Cyrenejczyków”, których postawiłeś na drodze życia i posługi Jana Pawła II. Tak bardzo papież był im wdzięczny i raz po raz objawiał „pamięć swojego serca”. Kim byłby bez tych tysięcy ludzi znanych z nazwiska i bezimiennych, gdy jako sierota, w okupacyjnym Krakowie wkraczał w dojrzałe życie? A jego najbliżsi współpracownicy w urzędzie Piotra, którzy tak bardzo mu pomagali. Dziękujemy Ci Jezu za te wszystkie dobre serca i ręce. Szczególnie za lekarzy, którzy operowali Ojca świętego i prowadzili leczenie, za pielęgniarki i personel medyczny, za rzymską Klinikę Gemelli, trzeci Watykan, jak ją nazywał sam Jan Paweł II. Niechaj wszyscy chorzy i cierpiący, niechaj każdy z nas spotka na swej drodze krzyżowej swoich „cyrenejczyków”. I niechaj lekarze i pielęgniarki na całym świecie, tak służą chorym, jakby służyli Ojcu świętemu, więcej, samemu Chrystusowi w osobach cierpiących i schorowanych. Niech spotka się świat ludzkiego cierpienia ze światem ludzkiej miłości.

STACJA VI

Gest Weroniki

Bierność i obojętność zabija bardziej niż samo cierpienie. Niejednokrotnie doświadczamy tego na swojej własnej skórze. Jan Paweł II tak często i żywo reagował na każdy rodzaj cierpienia, niezależnie od tego, gdzie i kogo by ono dosięgało. Tak bardzo zachęcał do solidarności z cierpiącymi. Świat odpłacał się mu za to powszechną solidarnością w jego osobistym cierpieniu. Wszystkie wyrazy jedności z papieżem, jak chusta Weroniki ocierały jego cierpiącą twarz i odbijały na niej oblicze cierpiącego Chrystusa.

Warto wspomnieć przy tej stacji o „Weronice krakowskiej”, o wymownym geście nieznanej kobiety, która uratowała życie przyszłego papieża. Karol Wojtyła, będąc klerykiem, w czasie okupacji w Krakowie, gdy miał niespełna dwadzieścia cztery lata, w dniu 29 lutego 1944 r. został potrącony przez niemiecki samochód. Przyszły papież upadł wówczas na ulicę i stracił przytomność. Nie wiadomo jak zakończyłoby się to zdarzenie, gdyby nie zauważyła tego jadąca z tyłu tramwajem kobieta, która wyskoczyła z pojazdu, podbiegła do krwawiącego mężczyzny i próbowała zainteresować całą sprawą przechodniów.

O twarzy Chrystusowa, odbita na chuście Weroniki i na duszy każdego dobrego człowieka, błogosław i umacniaj ręce, które ocierały Ojcu świętemu twarz umęczoną cierpieniem. Dziękujemy Ci, że papież nie był sam, że był otoczony gronem troskliwych ludzi. Jezu błogosław te ręce współczesnych Weronik, nie znamy ich z imienia i z nazwiska, które pełniły przy papieżu samarytańską posługę. A nam daj poczucie, że nie ma spraw małych, skoro dyktuje je miłość.

STACJA VII

Drugi upadek

Cierpienia, bóle, choroby, operacje i pobyty w szpitalu – tyle razy w ciągu pontyfikatu Pan nie oszczędził Janowi Pawłowi II momentów cierpienia. Ostatnia hospitalizacja Jana Pawła II była już jego dziesiątym pobytem w szpitalu. Ojciec święty spędził w różnych miejscach tego rodzaju ponad 160 dni. Upadek i powstanie do zajęć. Można by było zapytać: co cię stawiało na nogi Ojcze święty? Co cię pchało do spełniania Twojej misji? Co nakazywało ci, wręcz nie liczyć się ani z wiekiem, ani z chorobą? To właśnie powiązanie, którego dokonał Chrystus – cierpienia z miłością, jest odpowiedzią na zagadkę twojego życia i posługi. Odpowiedziałeś Chrystusowi za przykładem św. Piotra trzykrotnie: kocham. I właśnie ta miłość do Chrystusa i Jego Kościoła napędzała cię niejako od środka, by kochać cierpiąc i by cierpieć kochając. To właśnie ta miłość nakazywała ci każdego dnia podnosić się z łóżka i stawać przy Ołtarzu, by sprawować Eucharystyczną Ofiarę. Ona cię pchała także do tego, by z okna szpitalnego, chociaż popatrzeć z miłością na ludzi i stamtąd udzielić im apostolskiego błogosławieństwa.

Jezu Chryste pomóż nam odczytać tę katechezę pełną cierpienia z miłości.

STACJA VIII

Pocieszenie pocieszających

Cierpiący – pociesza, słaby – podnosi, ubogi – wzbogaca. Jan Paweł II głosił słowami, ale także swoją słabością tę prawdę, która bije z niniejszej stacji: „Nie płaczcie nade mną!” Papieżowi nie potrzebne było jakieś tanie, ludzkie współczucie, wręcz litowanie się nad nim. On wiedział dobrze, co za godzina przyszła na niego i jak ją ma znosić. I dlatego też sam cierpiący, zwracał uwagę światu na konieczność nawrócenia, wypraszanego drogą cierpienia. Pocieszał wreszcie innych, sam cierpiąc. Nie tracąc humoru i chrześcijańskiego optymizmu, pytał lekarzy po operacji: „coście zrobili ze mną?” Widział także cierpienie, zwłaszcza niewinnych dzieci. Dziewięcioletni chłopczyk chory na raka, z tego samego piętra, gdzie leżał papież został przyjęty przez Ojca Świętego, bo często pukał do jego drzwi, aż się udało. „Ojcze Święty, uzdrów mnie!” – poprosiło chorego papieża dziecko, a on wydobył z siebie wszystkie siły, aby pobłogosławić to ufne dziecko i przekazać błogosławieństwo i życzenia zdrowia dla niego i wszystkich chorych dzieci z całego piętra.

STACJA IX

Trzeci upadek

Specjaliści od choroby Parkinsona, mówią nam, że cierpiący na nią człowiek czuje się coraz bardziej zamknięty w unieruchomionym ciele, jak w jakiejś potężnej i ciężkiej zbroi. Ta choroba, to jakby jakiś jeden wielki upadek człowieka, którego opuszcza zdrowie, siły i kondycja fizyczna. Upada on niejako bezbronny w swoim drżeniu rąk oraz trudnością w oddychaniu i mówieniu. Wielu chorych załamuje się, nie chcą pokazywać się na widok publiczny, krępują się tych, którzy znali ich wcześniej, gdy byli w pełni sił. To cierpienie, to prawdziwie próba człowieczeństwa. Jeśli człowiek, posiada świadomość swojej własnej wartości, niezależnie od stanu swojego zdrowia, to próbę tę przechodzi pomyślnie. Jakże ważne jest, aby współczesny człowiek nie wmawiał sobie i innym, że wartość człowieka mierzy się tylko jego wiekiem i stanem zdrowia. Stowarzyszenie Chorych na Parkinsona napisało i przesłało do Watykanu list, dziękując papieżowi za to, że „pomagał chorym odzyskać właściwy ich obraz, gdyż miał odwagę pokazać się publicznie, jako osoba cierpiąca, która jednak nie przestaje pracować”.

Chryste, daj nam pojąć tę trudną lekcję, że nawet popadnięcie w tak ciężką chorobę, w niczym nie umniejsza wartości człowieczeństwa; wręcz odwrotnie, choroba ta jest okazją do zdania egzaminu i pozytywnej próby tego, co prawdziwie w nas ludzkie.

STACJA X

Bogactwo ubóstwa

Moralne cierpienie – ból duszy. Moglibyśmy zapytać, ile razy i jak mocno bolała cię twoja wrażliwa dusza – Ojcze Święty. I ile razy nie komu innemu, tylko Tobie Jezu Chryste, zadawaliśmy ból w osobie papieża. Wiemy, że zawsze to było związane z odejściem od Jezusa, ze zdradzeniem Ewangelii Chrystusowej – zwłaszcza ewangelii życia. Jak często i głośno musiał papież wołać o prawo do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Papież sam zdradzał swój ból wobec decyzji tylu parlamentów, legalizujących aborcję i eutanazję. A cóż powiedzieć o zamiarach ONZ, by aborcję ogłosić prawem kobiety. Obnażony, po ludzku bezbronny, bo uzbrojony tylko w Ewangelię – Słowo życia, sam przeciwko uzbrojonej po zęby w środki finansowe i techniczne cywilizacji śmierci. Ecce homo! Oto człowiek, którego boli dusza. A dlaczego tak boli? Bo człowiekowi dzieje się krzywda. Papież bronił człowieka przez krzywdą, którą chce on sobie sam wyrządzić, na własne życzenie, w majestacie prawa. Bądź za wzorem papieża takim człowiekiem, którego boli dusza, gdy człowiekowi dzieje się jakakolwiek krzywda.

STACJA XI

Krzyżowanie ciała

Służyć do końca pięknie. Uciec w połowie drogi, a nawet „wysypać” się tuż przed metą, to zawsze klęska. Przybity do swego fotela, jak do krzyża, z którym się nie rozstaje, ten, którego zwano wcześniej „atletą Boga”. Zauważono słusznie, ze w jego chorobie ukazuje się symbol ludzkiego losu: był aktorem, a skazany został na milczenie; był narciarzem, a poruszał się  na wózku inwalidzkim; był następcą rybaka Piotra, na którym jak na skale stanął Kościół, a wstrząsany chorobą Parkinsona, drży jak kruche szkiełko. Jeszcze nie tak dawno Vittorio Messori pisał, że nikt nie dostał od losu tyle, co Karol Wojtyła, tymczasem dziś ma się ochotę krzyczeć, że nic nie zostało mu oszczędzone.

Jezu Chryste, daj nam zobaczyć w tej słabości moc, i w tej pozornej klęsce zwycięstwo. Nauczmy się teraz wspominając milczącego i unieruchomionego papieża tego, czego nie przyjmowaliśmy wcześniej – wymagań Ewangelii, która jest piękna i prawdziwa przez trud, przez ofiarę z siebie, a nie na drodze łatwizny.

STACJA XII

Śmierć zwarła się z życiem

Z takim spokojem, bez lęku i smutku mówił papież o konieczności odejścia z tego świata, bo uwierzył, bo miał nadzieję. Śmierć pojął jako przejście z życia do życia. My nie lubimy myśleć i słuchać o śmierci, bo pojmujemy ją często opacznie, jako przejście od życia do nicości. Dlatego też, nie chciał się papież oderwać od krzyża, zejść z niego w najtrudniejszej dla siebie godzinie. „Zejdź z krzyża” – namawiali go współcześni obserwatorzy jego męki. Jan Paweł II walczył w tych dniach nie tylko z chorobą, ale także z coraz czystszymi podpowiedziami, że schorowany powinien rozważyć możliwość ustąpienia. Wszystkie przemówienia na Anioł Pański w ostatnim czasie zawierały jasną odpowiedź na te sugestie. Ojciec Święty jasno stwierdzał: „Również tutaj, w szpitalu, pośród chorych, których ogarniam serdeczną myślą, nie przestaję służyć Kościołowi i całej ludzkości”. Tydzień później, zwracając się do wiernych przybyłych na plac św. Piotra, wyznał: „Odczuwam stale potrzebę waszej pomocy u Pana, aby pełnić posłannictwo, które zawierzył mi Jezus”.

Na pytanie, czy ze szpitalnego pokoju Papież może kierować Kościołem, włoski kardynał odpowiedział: „Kościół to nie przedsiębiorstwo ani państwo. Rządy nim to rządy duchowe, dla których nie istnieje centrum dowodzenia. Także świadectwo, jakie Papież daje w obliczu cierpienia, jest częścią duchowego rządzenia Kościołem”.

To przymusowe milczenie papieża jest ofiarą, stanowi upokorzenie, na które należy patrzeć z szacunkiem – powiedział o. Raniero Cantalamessa – kaznodzieja Domu papieskiego. Skojarzył on milczenie Jana Pawła II z milczeniem Jezusa, który „po trzech latach przemawiania i przepowiadania Królestwa Bożego w ostatnim tygodniu zamilkł”. „Kto z nas ośmieliłby się powiedzieć, że ostatni tydzień Jezusa był dla świata bezowocny? Byłoby to bluźnierstwem, ponieważ właśnie w tym tygodniu uczynił rzeczy dla świata najważniejsze”.

Jezu Ukrzyżowany, na Krzyżu konający przy odgłosach bluźnierstw i kpin, dziękujemy Ci za Jana Pawła II, który trwał w swojej posłudze i modlił się i cierpiał za świat. Daj nam łaskę trwania na modlitwie, w której Ojciec Święty powtarzał słowa: „Razem z Chrystusem jestem przybity do Krzyża”.

STACJA XIII

Na kolanach Matki

Cierpiący papież w dłoniach Maryi – to obraz, który rysuje przed oczyma naszej duszy wiara. Nie ma innej możliwości, tylko taka. „Cały Twój” – oznacza cały Jej, także w cierpieniu, a może szczególnie w cierpieniu. Przypomnieli o tym światu ambasadorowie pięciu krajów o większości prawosławnej: Rosji, Bułgarii, Mołdawii, Cypru, Grecji, Serbii i Czarnogóry, którzy widząc jak garnie się pod opiekę Matki Najświętszej, przybyli do polikliniki Gemelli, aby ofiarować papieżowi ikonę Maryi. „Znając jego miłość do Matki Bożej, która jest bardzo czczona w krajach prawosławnych, szczególnie na Wschodzie pomyśleliśmy, że ikona Matki Bożej sprawi mu przyjemność i będzie mógł w ten sposób modlić się, medytować, myśleć i wiedzieć, że ludy Wschodu są z nim i modlą się do Matki Bożej o jego zdrowie” – powiedział ambasador Bułgarii.

Dziękujemy dziś Matce Bożej Częstochowskiej i Kalwaryjskiej, do której z taką miłością pielgrzymował, za jego życie i pontyfikat, który złożył w Jej niepokalane dłonie.

STACJA XIV

Pogrzeb Nieśmiertelnego

Pokój ma królować w sercu, które opuszcza ten świat, brak żalu, że trzeba wszystko zostawić, bo przecież „gdzie skarb twój, tam i serce twoje” (Mt 6, 21). Serce nasze idzie przylgnąć po śmierci do jedynego i największego skarbu naszego życia – do Boga. Takiego pokoju uczy nas w obliczu śmierci Jana Pawła II. Tyle razy przychodziło mu pożegnać i odprowadzić na cmentarz swoich bliskich, począwszy od swej matki, brata i ojca, a skończywszy na tylu przyjaciołach i współpracownikach swojego urzędu.

Prosimy Cię, więc Jezu Chryste, byśmy uczyli się od Jana Pawła, na co dzień, tego ufnego przejścia w chwili śmierci do Domu Ojca. Spraw byśmy tak, jak uczynił to papież, do tego przejścia dobrze się przygotowali, niezależnie od tego, w jakim czasie ono nastąpi. Wiemy, że Ojciec Święty z całą ufnością i zawierzeniem pozostawił Chrystusowi „decyzję dotyczącą tego, jak i kiedy zachce zwolnić go ze służby, jaką mu powierzył”.

Chryste prosimy Cię, mając przed oczami przykład i naukę Ojca Świętego, by ludzie zeszli z szalonej drogi eutanazji, która każe im żegnać się życiem, wbrew Bogu i na mocy ich arbitralnych ludzkich decyzji.

 

 

Nowenna do św. Jana Pawła II

Dzień 1

Boże i Ojcze, nawrócić się do Ciebie, to odnaleźć Twoje Miłosierdzie, tę miłość cierpliwą i łaskawą, która w Tobie nie zna miary. Nieskończona jest Twoja gotowość przebaczania nam naszych grzechów, bo też niewysłowiona jest ofiara Twojego Syna.

Dziękujemy Ci, Boże, żeś niestrudzonego świadka i apostoła Twego Miłosierdzia, Świętego Papieża Jana Pawła II ukoronował chwałą świętych i  pozwolił nam cieszyć się jego orędownictwem w niebie, a mnie za jego przyczyną udziel łaski…, o którą z ufnością Cię błagam.

Dzień 2

Boże i Ojcze, przed Kościołem obecnego tysiąclecia otwiera się rozległy ocean wyzwań współczesnego świata. Wierzący w Ciebie, pokładając nadzieję w Chrystusie, chcą Go naśladować i doznać cudu obfitego połowu.

Pomóż, proszę, wszystkim chrześcijanom tego pokolenia wypłynąć na głębię prawdy, dobra i piękna. Uczyń Świętego Papieża Jana Pawła II patronem nowej ewangelizacji, a mnie przez jego przyczynę obdarz łaską…, o którą pokornie Cię proszę.

Dzień 3

Boże i Ojcze, Twój Syn umiłował nas do końca i pozostał z nami. Eucharystia jest bramą nieba, które otwiera się na ziemi. Niech „Amen”, które wypowiadają wierni wobec Ciała i Krwi Pańskiej, usposobi ich do czujnej i pokornej służby braciom potrzebującym.

Bądź uwielbiony świetlanym przykładem tej miłości ukazanym przez Świętego Papieża Jana Pawła II, a skoro w Eucharystii wyraża się i wzmacnia komunia z Kościołem zbawionych w niebie, za jego pośrednictwem daj mi łaskę…, o którą z ufnością Cię błagam.

Dzień 4

Boże i Ojcze, Ty jesteś Miłością i pierwszy nas pokochałeś. Twój Syn dla naszego zbawienia stał się Człowiekiem, a objawiając swym braciom i siostrom prawdę o miłości, pozwolił im zrozumieć samych siebie i odkryć sens własnego istnienia.

Proszę Cię, aby Święty Papież Jan Paweł II, niestrudzony obrońca godności człowieka, dobry pasterz, poszukujący dusz zagubionych w bezładzie życia i pogrążonych w beznadziei, stał się patronem naszej Ojczyzny, a mnie za jego wstawiennictwem użycz łaski…, o którą pokornie Cię proszę.

Dzień 5

Boże i Ojcze, Twój odwieczny plan zbawienia osiągnął pełnię, gdy Syn Twój umiłowany przyszedł na świat pośród Świętej Rodziny. Otoczony miłością Dziewiczej Matki Maryi i opieką wiernego Józefa, uświęcił On swoim narodzeniem każdą ludzką rodzinę.

Powierzam Ci moją rodzinę i wszystkie domowe ogniska, niech trwa w nich modlitwa, czysta miłość, szacunek dla życia i zdrowia i troska o młodych. Proszę przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, naszego Ojca, abyś umocnił mnie łaską....

Dzień 6

Boże i Ojcze, niezmierzona Twoja łaskawość dała nam w osobie Słowiańskiego Papieża wielkiego orędownika naszej Ojczyzny, Polski. Jego wołanie spod Giewontu: „Sursum corda! W górę serca!” wciąż przypomina o potrzebie wierności Krzyżowi Chrystusa.

Ufnie zwracam się do Ciebie, abyś poprzez wyniesienie do chwały ołtarzy Papieża Jana Pawła II  utwierdził nasz Naród w chrześcijańskim optymizmie, a mnie udzielił łaski…, o którą z pokorą Cię błagam.

Dzień 7

Boże i Ojcze, od młodości zapraszasz nas na swoje drogi. Młodzież ma w Twoim Synu Mistrza, który uczy ją, jak cierpliwie i wytrwale kształtować w sobie nowego człowieka, jak odkryć własne powołanie, aby skutecznie budować cywilizację miłości.

Modlę się do Ciebie za młodzież, by nie dała się zniewolić ślepym pożądaniom i okłamać fałszywą miłością. Niech Święty Jan Paweł II, który młodych szukał i z wzajemnością ukochał, będzie ich wzorem i patronem, a dla mnie za Jego przyczyną pokornie proszę o łaskę…

Dzień 8

Boże i Ojcze, Ty możesz ze zła wyprowadzić jeszcze większe dobro. Cierpienie chcesz uczynić drogą prowadzącą do Ciebie. Twój Syn przez dobrowolną mękę i śmierć na krzyżu wziął na siebie całe zło grzechu i nadając mu nowy sens, wprowadził je w porządek miłości.

W imię tej Miłości, która zdolna była podjąć cierpienie bez winy, przedstawiam Ci prośbę o wsławienie nowymi cudami św. Jana Pawła II, który służąc ludowi Bożemu, naznaczony został stygmatem męczeństwa, a mnie obdarz przez jego wstawiennictwo łaską…, o którą Cię proszę.

Dzień 9

Boże i Ojcze, Maryja, Matka Twego Syna, słyszy naszą modlitwę i zawierzenie: „Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego po tym wygnaniu nam okaż. O, łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!”.

Niech będą Ci dzięki za Świętego Papieża Jana Pawła II, całkowicie oddanego Maryi, wiernie i do końca pełniącego misję, którą mu zlecił Zmartwychwstały, przyjmij owoce jego życia i posługi, uczyń go patronem naszej Ojczyzny, a mnie za jego wstawiennictwem wesprzyj swoją łaską…, o którą Cię błagam.

(Do prywatnego odmawiania – opr. O. Piotr Stasiński OFMCap.)

 

 

Różaniec z Janem Pawłem II

 

Część Radosna

Tajemnica l

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

„Bądź pozdrowione, Ciało Chrystusa, zrodzone z Maryi Panny!" Bądź uwielbiony, nasz święty Odkupicielu, który się wcieliłeś w najczystsze łono Panny Maryi. [...]. Dziękujemy Ci, Panie, za Twą eucharystyczną obecność w świecie.

Tajemnica 2

Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryjo, «Niewiasto Eucharystii», która ofiarowałaś swe dziewicze łono, aby dokonało się wcielenie Słowa Bożego, pomóż nam przeżywać Tajemnicę eucharystyczną w duchu Magnificat. Niech nasze życie będzie nie kończącym się wielbieniem Wszechmogącego, który skrył się pod skromnymi postaciami eucharystycznymi.

Tajemnica 3

Narodzenie Pana Jezusa

Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za Słowo, które stało się Ciałem i w noc betlejemską zamieszkało pomiędzy nami. Dziękujemy Ci za Słowo, w którym odwiecznie wypowiadasz Najświętszą Rzeczywistość samego Twojego Bóstwa.

Tajemnica 4

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni

Synu który wypełniłeś do końca pragnienie Odwiecznej Mądrości, aby być z synami człowieczymi, aby „igrać na okręgu ziemi", aby być Emmanuelem - Bogiem z nami. Słowo, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. Synu narodzony z NIewiasty, jak każdy z nas, dziś Kościół patrzy na Ciebie oczyma duszy i ciała, oczyma wiary i serca.

Tajemnica 5

Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Panie zostań z nami [...] i pomagaj nam stale kroczyć tą drogą, która prowadzi do domu Ojca. Zostań z nami w Twoim słowie - w tym słówie, które staje się sakramentem: Eucharystią Twojej obecności. Pragniemy słuchać Twojego słowa i wypełniać je. Pragniemy mieć udział w błogosławieństwie.

 

Część Bolesna

Tajemnica 2

Biczowanie Pana Jezusa

Podziały i sprzeczności nadal niestety ranią Ciało Chrystusa i nie pozwalają chrześcijanom różnych wyznań dzielić się jednym chlebem eucharystycznym. (...) O Chryste, jedyna Głowo i Zbawicielu, przyciągnij do siebie wszystkie swoje członki. Zjednocz i przemień swoją miłością, aby Kościół promieniował nadprzyrodzonym pięknem, które jaśnieje w świętych w każdej epoce i w każdym narodzie, w męczennikach, wyznawcach, dziewicach i niezliczonych świadkach Ewangelii!

Tajemnica 3

Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Chryste, Odkupicielu człowieka, Chryste, ukryty w Eucharystii. Cały Kościół wyznaje publicznie swoją wiarę w Ciebie, który stałeś się dla nas Chlebem życia. I składa Ci dzięki za to, że jesteś z nami, Bogiem-z-nami, naszym Emenuelem.

Tajemnica 4

Dźwiganie Krzyża

Prosimy Cię, Panie, abyśmy zawsze byli przejęci wielkością daru, którym jest sakrament Twego Ciała i Krwi.

Tajemnica 5

Śmierć Pana Jezusa na Krzyżu

Wielbimy Cię, prawdziwe Ciało Chrystusa, obecne w sakramencie nowego i wiecznego Przymierza, żywa pamiątko odkupieńczej ofiary. Ty, o Panie, jesteś chlebem żywym, który zstąpił z nieba i który daje życie człowiekowi! Na krzyżu wydałeś swoje ciało za życie świata (...).

Wielbię Ciebie, Boże ukryty, który pod tymi świętymi postaciami prawdziwie jesteś obecny.

 

Część Chwalebna

Tajemnica 1

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

O Chryste! Ukrzyżowany i Zmartwychwstały! (...). Uwielbiamy Cię w Twoim Zmartwychwstaniu! Jak Tomasz Apostoł, który zrazu nie wierzył w Twoje Zmartwychwstanie, dotykamy znaków naszego Odkupienia na Twoich rękach, nogach, w boku - i z żywą wiarą wołamy: "Pan mój i Bóg mój".

Tajemnica 2

Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Chryste nasz Panie, który "w tym wielkim Sakramencie posilasz i uświęcasz swoich wiernych, aby ludzi rozproszonych po całej ziemi oświecała jedna wiara i łączyła jedna miłość", umacniaj i utwierdzaj swój Kościół, który sprawuje tajemnicę Twojej zbawczej obecności. Napełnij swoim Duchem tych, którzy uczestniczą w świętej Uczcie, i spraw, aby odważnie świadczyli o Twoim przykazaniu miłości, ażeby świat uwierzył w Ciebie, który kiedyś powiedziałeś: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". Ty, Panie Jezu Chryste, Synu Maryi Dziewicy, jesteś jedynym Zbawicielem człowieka, "wczoraj, dziś i na wieki".

Tajemnica 3

Zesłanie Ducha Świętego

Panie Jezu Chryste! (...). Kiedy w Wielki Czwarte, ustanawiąjąc Eucharystię i kapłaństwo, rozstałeś się z tymi, których do końca umiłowałeś, przyobiecałeś im nowego Pocieszyciela. Niechaj ten Pocieszyciel - Duch Prawdy - będzie z nami poprzez święte swoje dary! Niech będzie z nami Jego mądrość i rozum, wiedza i rada, męstwo, pobożność i bojaźń Boża, abyśmy umieli zawsze rozeznawać to, co od Ciebie pochodzi, i abyśmy umieli odróżniać to, co pochodzi od "ducha świata" lub wręcz od "księcia tego świata".

Tajemnica 4

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Nie wiemy, czy w wieczerniku Wielkiego Czwartku była Matka Twoja. A jednak przez Nią szczególnie błagamy. Cóż może Jej być bliższego, jak Ciało i Krew własnego Syna, powierzone Apostołom w Eucharystycznej Tajemnicy - Ciało i Krew, które nasze kapłańskie ręce składają wciąż w ofierze "za życie świata"?

Tajemnica 5

Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi

Matko Chrystusa Najwyższego Kapłana, wypraszaj wciąż dla Kościoła liczne i święte powołania, wielu wiernych i wspaniałomyślnych sług ołtarza.

 

Część Światła

Tajemnica 1

Chrzest Jezusa Chrystusa w Jordanie

Eucharystia, dopełnienie inicjacji chrześcijańskiej, zawsze jest traktowana (...) w najściślejszej więzi z chrztem. Ponieważ jest ona jedynym pokarmem odpowiednim dla nowego stanu człowieka ochrzczonego, pokarmem zdolnym podtrzymywać nowe życie i zasilać nowe energie, kultem w duchu i w prawdzie, sprawowaniem nowego kapłaństwa i ofiarą doskonałą nowego Izraela, tylko Eucharystia urzeczywistnia i prowadzi ku spełnieniu to nowe stworzenie, które dokonuje się przez chrzest.

Tajemnica 2

Cud przemienienia wody w wino na weselu w Kanie Galilejskiej

Niech (...) będą błogosławione wszystkie dusze, które są posłuszne wezwaniu Odwiecznej Miłości. Niech będą błogosławieni wszyscy ci, którzy dzień po dniu, z niewyczerpaną hojnością, przyjmują Twoje wezwanie, o Matko, do czynienia tego, co powie Twój Syn, Jezus, dając Kościołowi i światu radosne świadectwo życia natchnionego Ewangelią.

Tajemnica 3

Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Miłość Chrystusa przynagla nas do nieustannego dążenia do jedności Kościoła, do głoszenia Ewangelii aż po krańce ziemi i do służby człowiekowi; "My, liczni, tworzymy jedno Ciało! Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba": oto Dobra Nowina, która napełnia radością serce człowieka i ukazuje mu, że jest powołany do błogosławionego życia z Bogiem. Misterium eucharystyczne jest źródłem, ośrodkiem i szczytem wszystkich dzieł duchowych i charytatywnych Kościoła.

Tajemnica 4

Ustanowienie Eucharystii

W tym Sakramencie chleba i wina, pokarmu i napoju, wszystko, co ludzkie, dostępuje szczególnego przemienienia i wyniesienia. Kult eucharystyczny nie tyle jest kultem niedostępnej transcendencji, ile kultem Boskiej kondescendencji i miłościwej, odkupieńczej przemiany świata w sercu człowieka.

Tajemnica 5

Ustanowienie sakramentu Eucharystii

Jezus ustanowił Eucharystię, "zadatek życia wiecznego", w momencie gdy - po ludzku rzecz biorąc - Jego życie zdawało się być skazane na klęskę: uczynił to, aby uwiecznić w czasie i przestrzeni swoje zwycięstwo nad śmiercią.

Źródło: Nabożeństwa różańcowe, rozważania na podstawie tekstów Jana Pawła II o Eucharystii, opr. Anna Matusiak, Kraków 2004.